Przy braku publikacji istotnych danych makro oczy inwestorów skupione są na pojedynczych spółkach, zwłaszcza tych publikujących raporty kwartalne. W niepewności inwestorów utrzymuje niezdecydowanie na rynku surowcowym. Z jednej strony traci miedź, głównie z powodu obaw o poziom popytu generowanego przez chińską gospodarkę, z drugiej zaś lekko zwyżkuje ropa. Z kolei cena złota utrzymuje się nadal na wysokim poziomie.
Ciekawie jest w segmencie obligacji, gdzie rosną ceny, a spada rentowność tych papierów.
Dopiero około połowy sesji opublikowane zostaną najświeższe informacje z rynku nieruchomości. Poznamy wartość indeksu NAHB. Oczekiwana jest kosmetyczna poprawa z 14 do 16 pkt. Nawet gdyby tak faktycznie było, nadal dzieli go przepaść od bariery 50 pkt uznawanej za granicę między rozwojem a recesją.
Przed sesją swoimi wynikami kwartalnymi pochwalił się Lowes. Ten czołowy sprzedawca wyposażenia domowego zadowolił rynek informacją o wyższych niż oczekiwali analitycy kwartalnych profitach i podniesieniu rocznej prognozy. Zysk na akcję spadł do 32 centów, podczas gdy projekcje specjalistów mówiły o wartości na poziomie 25 centów.
Wzięciem cieszą się papiery Banku of America i Goldman Sachs. Temu drugiemu została podniesiona cena docelowa akcji o 10 proc., do 160 USD, a także prognoza zysków do 2011 r. przez analityków Citigroup.
Uwagę zwracają papiery Broadcom, producenta mikroprocesorów wykorzystywanych w zestawach telefonii mobilnej i odbiornikach TV. To zasługa podwyższenia oceny inwestycyjnej przez Morgan Stanley.