Złota akcja rośnie w siłę

BMK
opublikowano: 05-09-2007, 00:00

Rząd wciągnął TP na listę spółek o strategicznym znaczeniu. Władze spółki zrobią wszystko, by z niej zniknęła.

Rząd wciągnął TP na listę spółek o strategicznym znaczeniu. Władze spółki zrobią wszystko, by z niej zniknęła.

Rząd wczoraj umieścił Telekomunikację Polską (TP) na liście 17 spółek o istotnym znaczeniu dla porządku publicznego. To spółki, w których skarb państwa (SP) pozostawia sobie szczególne uprawnienia, tzw. złotą akcję. Dzięki niej może sprzeciwiać się decyzjom organów statutowych. Chodzi o to, by np. władze nie sprzedały akcji lub majątku spółki bez zgody skarbu.

Według Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan (PKPP), której członkiem jest TP, wciągnięcie firmy na listę budzi wątpliwości.

— Ustawa mówi wyraźnie, że mogą się na niej znaleźć przedsiębiorstwa sieciowe. Tymczasem grupa TP jest tak skonstruowana, że sieć zlokalizowana jest w całości w spółce, która już jest na liście [TP Emitel — red.]. TP nie ma sieci, więc nie występują przesłanki, które pozwalałyby na wciągnięcie tej spółki na listę — uważa Małgorzata Krzysztoszek z PKPP.

Wczorajsza decyzja rządu nie podoba się władzom TP: „Jest to nieuzasadnione odstępstwo od konstytucyjnej zasady swobody w prowadzeniu działalności gospodarczej oraz naruszenie prawa traktatowego UE dotyczącego swobody przepływu kapitału. TP nie zgadza się z tą decyzją i podejmie wszelkie dostępne prawem kroki w celu wykreślenia firmy z listy spółek strategicznych” — czytamy w komunikacie spółki.

Taka reakcja nie dziwi Małgorzaty Krzysztoszek.

— Objęcie TP złotą akcją rodzi poważne konsekwencje biznesowe w postaci możliwego spadku wartości rynkowej spółki. Inwestorzy i rynki finansowe nie wiedzą bowiem, jakie decyzje może podjąć SP , ani nie mogą przewidzieć, jakie będą ich konsekwencje — uważa ekspert PKPP.

Wątpliwości może też budzić obecność na liście KGHM. Premier ich nie ma.

— KGHM jest w oczywisty sposób spółką, która ma znaczenie z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa — mówi Jarosław Kaczyński.

Krzysztof Skóra, prezes KGHM, i dwóch wysoko postawionych menedżerów spółki nie chce tego komentować.

Już wcześniej UE miała zastrzeżenia co do ustawy o złotej akcji: prosiła o wyjaśnienie, dlaczego rząd nie stosuje innych instrumentów, tylko sięga po taki, który ogranicza prawo właścicieli do zarządzania spółką.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: BMK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu