PAP: Złoty osłabł we wtorek wobec dolara i euro w reakcji na spadki na rynku węgierskim. Spadek wartości polskiej waluty wynikał też po części z korekty po poniedziałkowym umocnieniu złotego.
Na rynku międzybankowym około godz. 16.50 euro kosztowało 4,65 zł, o 2 gr więcej niż na poniedziałkowym zamknięciu, a dolar 3,944 zł, o 3,65 gr więcej. Za euro płacono 1,1791 dolara w porównaniu z 1,177 w poniedziałek.
"Możliwą przyczyną osłabienia jest wyprzedaż węgierskiego forinta i węgierskich obligacji, ponieważ w pewien sposób jest to rynek powiązany z polskim i wyprzedaż na jednym z nich powoduje zmniejszenie zaangażowania na drugim" - powiedziała PAP Katarzyna Sobiecka, dealer Danske Banku Polska.
"Na pewno też częściowo była to korekta po wczorajszym umocnieniu się złotówki" - oceniła.
DECYZJA ECOFINU OSŁABIŁA EURO, DOBRE DANE WZMOCNIŁY DOLARA
We wtorek euro osłabło względem dolara. Wynikało to, zdaniem dealerów, z decyzji Rady Unii Europejskiej o wstrzymaniu postępowania karnego przeciw Niemcom i Francji w związku z przekroczeniem przez nie dopuszczalnej granicy deficytu budżetowego. Wpływ na umocnienie dolara do euro miały też bardzo dobre dane z USA.
"Euro traciło do dolara przede wszystkim z powodu decyzji ministrów finansów Eurolandu o wstrzymaniu akcji dyscyplinarnej za zbyt wysoki deficyt wobec Niemiec i Francji. Kwestionuje to i wręcz narusza Pakt Stabilności i Wzrostu" - powiedziała Sobiecka.
Wbrew zaleceniom Komisji Europejskiej, większość ministrów finansów krajów strefy euro opowiedziała się w nocy z poniedziałku na wtorek za wstrzymaniem dalszego postępowania karnego przeciwko Niemcom i Francji, wdrożonego w związku z przekroczeniem przez oba kraje dopuszczalnej granicy deficytu budżetowego.
Niemcy i Francja zapowiedziały już, że do roku 2004 - czyli przez trzy lata z rzędu - ich deficyt budżetowy będzie przekraczał 3 procent produktu krajowego brutto, a więc maksymalny pułap ustalony przez Europejski Pakt Stabilizacji i Wzrostu.
"Z drugiej strony mieliśmy bardzo dobre dla dolara dane ze Stanów Zjednoczonych, chodzi o uaktualnione dane o wzroście gospodarczym za trzeci kwartał oraz indeks optymizmu konsumentów" - powiedziała Sobiecka.
Amerykański Departament Handlu poinformował we wtorek, że PKB wzrastał w USA w III kwartale w tempie 8,2 procent w skali roku. Jest to największy wzrost od prawie 20 lat. Ministerstwo skorygowało tym samym swoje własne dane sprzed miesiąca, kiedy poinformowało, że wzrost PKB w III kwartale wyniósł 7,2 procent.
Indeks zaufania wśród amerykańskich konsumentów wzrósł w listopadzie do 91,7 pkt, z 81,7 pkt po korekcie w październiku. To większy wzrost niż oczekiwali analitycy, którzy spodziewali się, że indeks wzrośnie do 85,0 pkt, i najwyższy poziom od ponad roku.
NA RYNKU PAPIERÓW BEZ PERSPEKTYW NA SZYBKIE UMOCNIENIE
Rynek obligacji podążał we wtorek w kierunku rozpoczętym na początku tego tygodnia, czyli ceny nadal spadały. Na razie analitycy nie przewidują przełamania tego trendu.
"Na krzywej mamy do czynienia z osłabieniem. Nic konkretnie za tym nie stało. Jest to kontynuacja trendu rozpoczętego w poniedziałek. Nie ma chętnych na kupno polskich obligacji" - powiedział PAP analityk Pekao SA, Tomasz Zdyb.
Na wtorkowym zamknięciu dochodowość dwulatek OK0805 wzrosła o 15 punktów bazowych do 6,65 proc., pięciolatek DS0509 zwiększyła się o 16 punktów bazowych do 7,51 proc., zaś dziesięciolatek wzrosła najmocniej do 7,28 proc., czyli o 18 punktów bazowych.
Zdaniem analityków środowa decyzja RPP nie będzie stanowiła zaskoczenia dla rynku, dlatego też nie wywrze dużego wpływu na wycenę papierów.
Żaden z ankietowanych przez PAP w listopadzie ekonomistów nie oczekuje zmiany parametrów polityki pieniężnej do końca tego roku. Nowa Rada natomiast może, w ich opinii, w I kwartale 2004 roku dokonać redukcji maksymalnie o 50 pb.