Złoty wczoraj ponownie umocnił się po gwałtownym osłabieniu w czwartek. Nastroje na rynku są pozytywne dla polskiej waluty, dlatego nie powinna ona szybko stracić na wartości. Kurs złotego pozostaje na wysokim poziomie od kilku tygodni, ponieważ umiarkowana obniżka stóp procentowych pod koniec kwietnia rozbudziła nadzieje na kolejną redukcję. To z kolei wzmogło popyt na polskie papiery, których rentowność jest wciąż wysoka. Złoty stracił tylko na krótką chwilę pod koniec ubiegłego tygodnia, kiedy marszałek Sejmu Marek Borowski powiedział, że projekt ustawy mający na celu ograniczenie niezależności RPP może wkrótce trafić pod obrady.
NBP ustalił kurs referencyjny złotego do dolara na 3,9801, wobec 3,9776 w czwartek, a do euro na 3,641, wobec 3,5998. W ciągu dnia kurs złotego wzrósł jednak do najwyższego od czterech miesięcy poziomu wobec dolara. Wzrost wartości naszej waluty spowodowany był w dużej mierze zwyżką euro na rynku zagranicznym. Euro wobec dolara wzrosło do 0,915 — najwyższego poziomu w 2002 r. Nastroje na rynku ze względu na słabe dane makroekonomiczne w USA są wciąż bardzo niekorzystne dla waluty amerykańskiej.
Inwestorzy powinni rozważyć możliwość zabezpieczenia swojej ekspozycji walutowej przy obecnych poziomach, gdyż ryzyko osłabienia złotego wzrasta. Ruchy waluty były wczoraj sztucznie wyolbrzymione, ponieważ z powodu święta zamknięty był rynek w Londynie. Pod koniec dnia złotego wyceniano na 3,954 wobec dolara, i na 3,6242 w stosunku do euro.