Zasadnicze ryzyko zostało bowiem przerzucone na wykonawcę robót. W praktyce częste są jednak sytuacje, w których wykonanie prac w ramach pierwotnie zakładanego wynagrodzenia staje się nieopłacalne dla przyjmującego zlecenie. Wówczas pojawia się pytanie o możliwość podwyższenia wynagrodzenia.

Sprawdź program warsztatu online "Kontrakty budowlane" 19-20 października 2021 >>
Przede wszystkim strony mogą w wprowadzić możliwość i procedurę modyfikacji wynagrodzenia do umowy głównej, uzależniając skorzystanie z niej od określonych czynników (wyr. SN, II CSK 389/14). Jeżeli umowa milczy na ten temat, a strony dojdą do porozumienia, możliwe jest także wprowadzenie zmian w zakresie wynagradzania w osobnym, dodatkowym kontrakcie, zawartym w toku realizacji umowy głównej (wyr. SA w Krakowie, I ACa 1739/14). W przypadku natomiast braku porozumienia, wykonawca może skorzystać z drogi sądowej, którą otwiera przepis art. 632 § 2 K.c. Przewiduje on, że jeżeli wskutek zmiany stosunków, której nie można było przewidzieć, wykonanie umowy groziłoby przyjmującemu zamówienie rażącą stratą, sąd może podwyższyć ryczałt lub rozwiązać umowę. Z uwagi na uniwersalny charakter tej regulacji, wytycznych co do interpretacji poszczególnych przesłanek należy szukać w orzeczeniach sądów powszechnych i Sądu Najwyższego.
Przyjmuje się, że powołana zmiana stosunków powinna być istotna, a ponadto dotyczyć zdarzenia zewnętrznego, nieprzewidywalnego i niezależnego od stron (wyr. SN, IV CSK 354/12). Stąd wykonawca nie może powoływać się na konieczność wykonania robót dodatkowych, które są naturalną konsekwencją procesu budowlanego, w tym w szczególności prac, które powinien był przewidzieć, pomimo nieuwzględnienia ich w dokumentacji technicznej (wyr. SA w Białymstoku, I ACa 459/17). W uzasadnionych przypadkach przyjmujący zlecenie może jednak próbować wykazać, że rzeczywisty zakres robót i ich wartość, był większy od przewidzianego w umowie (wyr. SA w Białymstoku, I ACa 273/19). Za zmianę stosunków uzasadniającą podwyższenie wynagrodzenia nie uznano także wykonania robót dodatkowych w sytuacji możliwości uzyskania dofinansowania inwestycji pod warunkiem rozszerzenia zakresu robót (wyr. SN, IV CSK 568/12). Dopuszczono natomiast powołanie się zasadnicze i zaskakujące zmiany stawek celnych i podatkowych oraz cen materiałów i usług budowlanych (wyr. SN, I CSK 659/15).
W odniesieniu natomiast do przesłanki rażącej straty orzecznictwo wskazuje, że nie musi ona grozić wykonawcy upadłością, ale powinna być na tyle istotna, że niweczy przeprowadzoną przez niego kalkulację, z uwzględnieniem zwykłego ryzyka kontraktowego (wyr. SN, II CSK 325/17). Tym samym zarówno nieosiągnięcie zysku z realizacji kontraktu, jak i poniesienie straty w ramach normalnego ryzyka nie uzasadnia żądania podwyższenia wynagrodzenia ryczałtowego. Ponadto, nawet w przypadku uwzględnienia takiego żądania, sąd nie zrekompensuje wykonawcy straty w całości. Podwyższenie wynagrodzenia powinno bowiem obejmować tylko tę część straty, która wykracza poza to zwykłe ryzyko kontraktowe (wyr. SN, I CSK 218/18). W konsekwencji wygranie procesu o podwyższenie wynagrodzenia ryczałtowego może doprowadzić jedynie do tego, że wykonawca będzie „na minusie” mniej niż przed wytoczeniem powództwa.
Z przytoczonych przykładów wyłania się obraz dosyć rygorystycznego podejścia sądów do przesłanek przymusowego podwyższenia wynagrodzenia ryczałtowego. Tym samym zdecydowanie bezpieczniejszym i korzystniejszym dla wykonawcy rozwiązaniem jest uwzględnienie mechanizmu modyfikacji wynagrodzenia w umowie głównej lub w osobnym porozumieniu zawartym w toku realizacji robót.
Autor: Dominik Hincz - radca prawny, Associate w zespole rozwiązywania sporów gospodarczych i arbitrażu kancelarii Bird & Bird
Autor będzie jednym z prelegentów podczas warsztatu "Kontrakty budowlane" >>