Dla porównania, w analogicznym okresie 2011 r. sprowadzono 8,5 mln ton. Spadkowa dynamika wynosi zatem aż 35 proc. Najwięcej węgla napłynęło w styczniu (ponad 1 mln ton) i w lipcu (0,9 mln ton). W pozostałych miesiącach import utrzymywał się na poziomie 600-800 tys. ton. Najwięcej surowca trafia z Rosji. Głównym powodem spadków, które notują importerzy, jest zmniejszenie zapotrzebowania. Równolegle maleje także sprzedaż krajowego węgla. Według danych Ministerstwa Gospodarki, stan zapasów polskich kopalni w połowie tego roku wynosił ponad 5,5 mln ton. To blisko 3,4 mln ton więcej niż rok temu.
14,9 mln ton Tyle węgla sprowadzono do Polski w ubiegłym roku.