Zmowa może objąć cały rynek

opublikowano: 17-09-2012, 00:00

KOMENTARZ: MAŁGORZATA KRASNODĘBSKA-TOMKIEL

Swoboda prowadzenia działalności gospodarczej i kształtowania relacji z partnerami handlowymi jest podstawową korzyścią płynącą z wolnego rynku. Jednak pewne ograniczenia w tym obszarze wprowadza m.in. prawo antymonopolowe, które uznaje za niedozwolone wspólne ustalenia przedsiębiorców dotyczące np. cen, podziału rynku, udziału w przetargach. Zgodnie bowiem z prawem kształtowanie polityki handlowej przedsiębiorców jest ich indywidualną sprawą i powinno następować niezależnie od innych podmiotów — konkurentów i kontrahentów.

Z praktyki orzeczniczej UOKiK wynika, że częstym przejawem antyrynkowych zachowań przedsiębiorców są ustalenia dotyczące minimalnych lub sztywnych cen odsprzedaży w relacji producent-dystrybutorzy. Zdarza się przy tym, że firmy świadome niezgodności z prawem takich zachowań próbują ukryć ich nielegalny charakter. Aby to osiągnąć, stosują w umowach handlowych i ustaleniach alternatywne nazewnictwo, np. „ceny sugerowane” czy „rekomendowane”. Mają bowiem świadomość tego, że w przypadku relacji z dystrybutorami, samo sugerowanie stawek z reguły nie stanowi naruszenia prawa antymonopolowego.

Badając charakter ustalania sugerowanych cen sprawdzamy, czy towarzyszy im stosowanie różnego rodzaju form nacisku lub zachęt ekonomicznych. Mam na myśli konsekwencje wyciągane wobec przedsiębiorców niestosujących się do ustaleń — stosowanie kar umownych, np. wstrzymywanie dostaw, utrata rabatu zakupowego lub ostateczne wypowiedzenie kontraktu. Obok kar dostawcy stosują też rozbudowany system zachęt, tj. upusty, bonifikaty. Stosowanie takich form nacisku lub zachęt może przesądzać o uznaniu porozumienia przedsiębiorców za ograniczające konkurencję.

W konsekwencji nielegalnego uzgadniania cen odsprzedaży konsumenci płacą dużo więcej za produkty, aniżeli mogliby w przypadku gdyby do zmowy nie doszło. Zostaje też zachwiana równowaga na rynku. W normalnych — konkurencyjnych — warunkach powszechnym zjawiskiem jest selekcja przedsiębiorców — ci mniej efektywni zostają wyeliminowani albo muszą np. obniżyć ceny, zmienić ofertę, rozszerzyć asortyment. Do takiego zjawiska nie dochodzi natomiast w przypadku objęcia rynku antykonkurencyjnym porozumieniem. Nieefektywni przedsiębiorcy działają nadal na rynku i nie muszą walczyć ani o dotychczasowych, ani o nowych klientów.

Każdy przypadek jest przez UOKiK rozpatrywany indywidualnie. Wszyscy przedsiębiorcy powinni jednak pamiętać, że narzucanie lub wspólne ustalanie sztywnych lub minimalnych cen odsprzedaży jest bezwzględnie zabronione.

MAŁGORZATA KRASNODĘBSKA-TOMKIEL

prezes UOKiK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu