W południe kierowcy TIR-ów zatrzymali na godzinę swoje pojazdy na poboczach dróg.
Prezes Zrzeszenia Jan Buczek powiedział PAP, że ZMPD cały czas zbiera informacje z kraju, a liczba protestujących prawdopodobnie wzrośnie do 100 tys.
W środę przewoźnicy skupieni m.in. w ZMPD protestowali m.in. przeciw zniesieniu winiet, co przewiduje projekt nowelizacji ustawy o drogach publicznych. Niepokój drogowców budzą także wysokie ceny paliwa i wysoki kurs złotego, ograniczający opłacalność eksportu, a także ograniczenia dot. wwozu paliwa w zbiornikach przy przekraczaniu granicy UE.
W środę przewoźnicy wystosowali list do premiera, zawierający ich postulaty. Buczek zapowiedział, jeżeli rząd nie podejmie rozmów z przewoźnikami, to w Polsce niebawem możemy mieć powtórkę scenariusza protestu z Hiszpanii.
Podkreślił, że jest bardzo zadowolony z postawy przewoźników w trakcie protestu. "Pokazaliśmy rządowi, że posiadamy zarówno instrumenty, jak i bardzo dobry przepływ informacji oraz ogromne poparcie" - powiedział. Dodał, że prawdopodobnie jutro przewoźnicy otrzymają sygnał od rządu, oficjalny lub nie.
Jak wynika z informacji zebranych przez dziennikarzy PAP, prawie wszędzie protest przebiegał spokojnie, a w wielu regionach kierowcy nie brali udziału w akcji. Tak było w Gdańsku, na Warmii i Mazurach, w woj. podlaskim oraz na Podbeskidziu. W woj. lubuskim i śląskim protestowało po kilka pojazdów.
Poważniejsze utrudnienia w ruchu były w woj. łódzkim, na drodze nr 14 pomiędzy Sieradzem i Zduńską Wolą. Tam w zwartej kolumnie w wolnym tempie przemieszczało się ok. 60 TIR-ów.
Na Mazowszu kierowcy blokowali drogi krajowe w trzech miejscach: w Siedlcach, Radomiu i Zwoleniu. Chwilowe, niewielkie utrudnienia wystąpiły na trasie 74 Kielce-Łódź oraz na drodze nr 7 Kraków- Warszawa przy zjeździe z obwodnicy Kielc. Najwięcej samochodów (ok. 2-2,5 tys.) zatrzymało się na Dolnym Śląsku. Policja nie miała jednak sygnałów o poważniejszych utrudnieniach w ruchu.
W Katowicach kierowcy kilkudziesięciu pojazdów spotkali się na autostradzie A 4 przy centrum handlowym. Ruch odbywał się płynnie, chociaż nieco wolniej niż zwykle.
Około 20 TIR-ów ustawiło się na pasie awaryjnym na autostradzie A2 miedzy
Wrześnią a Słupcą. Ruch odbywał się jednak bez większych utrudnień. Tyle samo
pojazdów zatrzymało się w Wałczu, w woj. zachodniopomorskim. Około 30 TIR-ów
stanęło w okolicach jednego ze szczecińskich rond.