ZNP nie odstępuje od przeprowadzenia referendum strajkowego

opublikowano: 2007-01-09 13:21

Związek Nauczycielstwa Polskiego, mimo zapowiedzi zwiększenia subwencji oświatowej o dodatkowe 500 mln zł z przeznaczeniem na podwyżki dla nauczycieli, nie odstąpi od przeprowadzania ogólnopolskiego referendum strajkowego. ZNP poinformował o tym w oświadczeniu przekazanym PAP we wtorek.

Związek Nauczycielstwa Polskiego, mimo zapowiedzi zwiększenia subwencji oświatowej o dodatkowe 500 mln zł z przeznaczeniem na podwyżki dla nauczycieli, nie odstąpi od przeprowadzania ogólnopolskiego referendum strajkowego. ZNP poinformował o tym w oświadczeniu przekazanym PAP we wtorek.

Referendum rozpoczęło się w poniedziałek. ZNP pyta w nim pracowników oświaty: "Czy wobec szkodliwej polityki rządu niszczącej system oświaty, a także wobec odstąpienia od zapowiadanych 7 proc. podwyżek płac dla nauczycieli, jesteś za przystąpieniem do jednodniowego ogólnopolskiego strajku ostrzegawczego pracowników oświaty?".

Referendum potrwa do 15 lutego.

"Przypominamy, że nie dotyczy ono wyłącznie spraw płacowych, ale polityki edukacyjnej rządu" - czytamy w oświadczeniu ZNP.

Napisano w nim także, że ZNP pozytywnie przyjął informację o planach zwiększenia środków na oświatę. "Jednak to, czy płace nauczycieli rzeczywiście wzrosną, zależeć będzie od sposobu wykorzystania dodatkowych 500 mln zł (m.in. od zwiększenia kwoty bazowej oraz przygotowania przez resort edukacji nowej siatki płac dla nauczycieli). Związek oczekuje na przedstawienie szczegółowych rozwiązań" - zaznaczono.

W piątek wicepremier, minister edukacji Roman Giertych zapowiedział, że wystąpi do Senatu o zwiększenie subwencji oświatowej o dodatkowe 500 mln zł.; oświadczył jednocześnie, że jeśli środki na podwyżki nie zostaną o tę kwotę zwiększone to poda się do dymisji. Powtórzył to w poniedziałek.

Tego samego dnia po spotkaniu z premierem Jarosławem Kaczyńskim minister edukacji wyraził nadzieję, że Senat przyjmie poprawkę Ligi Polskich Rodzin zwiększającą subwencję do budżetu państwa . Według Giertycha, szef rządu pozytywnie odniósł się do jego wniosku o zwiększenie środków na podwyżki.

Również rzecznik rządu, Jan Dziedziczak zadeklarował po spotkaniu, że "premierowi zależy na jak najlepszej sytuacji nauczycieli".

We wtorek w radiowych "Sygnałach Dnia" premier powiedział, że minister edukacji "miał poważne argumenty" przemawiające za zwiększeniem w przyszłorocznym budżecie państwa pieniędzy na podwyżki dla nauczycieli.

Według ministra edukacji, zwiększenie środków na podwyżki o dodatkowe 500 mln zł. umożliwi wzrost wynagrodzenia nauczycieli o 5 proc., czyli o tyle ile zapowiedział w maju po objęciu funkcji w rządzie.

(PAP)