Zwalniają grupowo

Jarosław Królak
06-09-2006, 00:00

Do 20 września 105 osób straci pracę w Ministerstwie Finansów.

Oficjalnie — z powodów organizacyjnych, nieoficjalnie — politycznych.

Nowa władza ostro wzięła się do przewietrzania resortu finansów i usuwania niewygodnych osób, kojarzonych z poprzednim rządem. Od kilku miesięcy trwa akcja wymiany dyrektorów izb skarbowych (poleciało 12 z 16) oraz naczelników urzędów skarbowych (odeszło 104 z 381). Teraz rozpoczęła się weryfikacja zatrudnionych w siedzibie Ministerstwa Finansów (MF). Lista osób, które będą musiały pożegnać się z pracą w gmachu przy ul. Świętokrzyskiej w Warszawie, jest już prawie gotowa.

Oficjalnie — reorganizacja

18 sierpnia dyrektor generalny MF podpisał porozumienie ze związkami zawodowymi w sprawie zwolnień grupowych. Ustalono, że w ciągu 21 dni od jego podpisania będzie wiadomo, kto znajdzie się na czarnej liście. Jakub Sadokierski, przewodniczący Solidarności w MF, zapewniał na łamach „PB” pod koniec lipca, że związek będzie z determinacją walczył o pracowników. Wczoraj nie chciał z nami rozmawiać. Z informacji, jakie uzyskaliśmy w urzędzie pracy (prawo wymaga powiadomienia tej instytucji o planowanych zwolnieniach grupowych), wynika, że z etatami ma się pożegnać 105 osób (100 członków korpusu Służby Cywilnej oraz 5 pracowników obsługi).

Spośród pracowników Służby Cywilnej zwolnieniom mają podlegać osoby zatrudnione na stanowiskach m.in.: audytora wewnętrznego, dyrektora biura, radcy ministra, zastępców dyrektora departamentu, radcy prawnego, głównego specjalisty ds. legislacji czy naczelnika wydziału. Wypowiedzenia mają zostać wręczone do 20 września. Zmuszeni do odejścia dostaną odprawy pieniężne. Zatrudnieni w MF krócej niż dwa lata otrzymają odprawę wysokości jednomiesięcznego wynagrodzenia, osoby ze stażem od dwóch do ośmiu lat — dwumiesięcznego, pracujący w ministerstwie powyżej ośmiu lat — trzymiesięcznego.

Nieoficjalnie — polityka

Jakie są powody zwolnień? W porozumieniu MF ze związkowcami wskazano na konieczność reorganizacji ministerstwa, likwidację niektórych komórek organizacyjnych i stanowisk pracy, niewystarczającą przydatność części pracowników, optymalizację etatów, dostosowanie struktury zatrudnienia do nowych zadań MF.

— Tak naprawdę chodzi o „odstrzelenie” komuchów, jak tu się nazywa osoby kojarzone z poprzednią władzą. Po prostu czystka polityczna. Zastanawiam się tylko, czy z dużej chmury nie spadnie mały deszcz. Obawiam się też, że polecą osoby bez układów, natomiast „znajomi królika” będą spać spokojnie — komentuje pracownik resortu, który chce zachować anonimowość.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zwalniają grupowo