Związki i samorząd przeciw łączeniu kopalń 'Śląsk' i 'Wujek'

opublikowano: 2004-09-16 17:51

Związki zawodowe działające w kopalni węgla "Śląsk" w Rudzie Śląskiej oraz samorząd tego miasta sprzeciwiają się planowanemu wkrótce połączeniu zakładu z pobliską kopalnią "Wujek" w Katowicach. Samorządowcy apelują o zmianę tej decyzji, a związkowcy zapowiadają protesty.

"Zwracam się z prośbą o odstąpienie od planów ograniczenia zdolności wydobycia w tej kopalni, gdyż zwolnienia z tym związane spowodują wzrost bezrobocia na niebezpieczną skalę i skażą miasto na degradację ekonomiczną i społeczną" - powiedział w czwartek podczas konferencji prasowej w Rudzie Śląskiej prezydent tego miasta Andrzej Stania.

Jego zdaniem, projekt połączenia jest nieuzasadniony i szkodliwy dla miasta. Prezydent zwrócił uwagę, że nie tylko w mieście, ale w całym regionie nie ma alternatywnych miejsc pracy, a włączenie kopalni "Śląsk" do kopalni "Wujek" uderzy dodatkowo w wiele firm kooperujących z zakładem. Stania podkreślił, że plan łączenia kopalń nie uzyskał akceptacji społecznej, a jego realizacja może prowadzić do "nowych napięć społecznych".

Katowicki Holding Węglowy (KHW), do którego należą obie kopalnie, argumentuje, że ich połączenie ma przynieść oszczędności i zapewnić całości stabilną rentowność. Po połączeniu większa część górników dołowych z kopalni "Śląsk" nadal ma eksploatować tamtejsze zasoby, a pozostali mają przejść do innych zakładów holdingu. Zarząd KHW zapewnia, że złoże węgla zatrudniającej obecnie 2,1 tys. osób kopalni "Śląsk" zostanie wybrane, a górnicy nie stracą pracy. Samorząd boi się natomiast "cichej likwidacji kopalni" i utraty miejsc pracy w mieście.

Kopalnia "Wujek" należy do najlepszych kopalń holdingu - w pierwszym półroczu miała prawie 26 mln zł zysku brutto; w tym

samym czasie kopalnia "Śląsk" - najmniejsza pod względem wielkości wydobycia w KHW - zanotowała ok. 25 mln zł straty. Na każdej tonie węgla kopalnia "Wujek" zarabiała w pierwszym półroczu 26,73 zł, a kopalnia "Śląsk" traciła 41,57 zł. Po analizie zarząd KHW zdecydował, że połączenie będzie najlepszą metodą restrukturyzacji kopalni "Śląsk" i poprawy wyników całej spółki.

Innego zdania są związkowcy, którzy chcą rozmawiać z zarządem KHW na temat alternatywnego programu naprawczego, w którym kopalnia "Śląsk" zachowałaby samodzielność. "Uważamy, że kopalnia ma szansę i łączenie jej z kopalnią "Wujek" jest pochopną decyzją" - ocenił szef "Solidarności" w kopalni "Śląsk" Piotr Bienek.

Związkowcy chcą pisemnych gwarancji zatrudnienia dla załogi "Śląska". W czwartek w kopalni odbyły się masówki, podczas których związki przedstawiły załodze swoje stanowisko. W przypadku braku konkretnych rozmów nie wykluczają protestów.

KHW grupuje obecnie dziewięć kopalń, z czego jedna jest spółką stowarzyszoną. Pracuje w nich ponad 25 tys. osób. Na

początku października planowane jest zakończenie wydobycia w katowickiej kopalni "Kleofas". Jej pracownicy już teraz sukcesywnie przechodzą do innych kopalń lub korzystają z osłon socjalnych.

Ubiegły rok holding zamknął zyskiem netto w wysokości 38 mln zł wobec 63,6 mln zł w 2002. Na 2004 rok zakładany jest zysk przekraczający 90 mln zł. W pierwszym półroczu zysk netto wyniósł ok. 33 mln zł, a po siedmiu miesiącach niespełna 44 mln zł. Wkrótce planowana jest prywatyzacja KHW; doradca prywatyzacyjny przekazał już swoje analizy resortowi Skarbu

Państwa.

Łącznie kopalń dla podniesienia ich efektywności przeprowadzają też inne spółki węglowe. W marcu tego roku Kompania Węglowa połączyła kopalnie "Anna" i "Rydułtowy", a w przyszłym roku planuje połączyć kopalnie "Bytom III" i "Centrum" oraz "Silesia" i "Brzeszcze"; później ma nastąpić połączenie kopalń "Halemba" i "Pokój". W perspektywie kilku lat o połączeniu trzech kopalń w jedną myśli też zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

mab/ pwd/ mw/