Zmiany w zarządzie NG2 i Quercus TFI byłyby odebrane przez rynek najgorzej ze wszystkich firm notowanych na warszawskim parkiecie — wynika z opinii analityków, doradców inwestycyjnych i maklerów zebranych przez TNS Pentor na zlecenie „Pulsu Biznesu”.
To badanie przeprowadzone zostało dodatkowo przy okazji tworzenia rankingu Giełdowa Spółka Roku. NG2 dostało identyczne noty jak Quercus. Tuż za nimi był PZ Cormay.
Udziałowcy i prezesi
Dariusz Miłek może powiedzieć, że NG2 to on. Jest nie tylko prezesem obuwniczej firmy z Polkowic, ale także jej głównym udziałowcem i twórcą.
Dlatego też nie tylko inwestorom, ale także ekspertom trudno sobie
wyobrazić NG2 bez Miłka. Można jedynie domniemywać, jak zareagowałaby
giełda, gdyby prezes NG2 zdecydował się nagle wycofać z firmy.
Na
to się jednak nie zanosi. Dariusz Miłek, który według magazynu „Forbes”
znalazł się w tym roku w 10 najbogatszych Polaków, z branżą obuwniczą
związany jest ponad 20 lat i praktycznie sam budował obecną potęgę NG2
(dawniej CCC).
Podobnie jest z Quercusem. Ta spółka to przede wszystkim jej prezes Sebastian Buczek. Dla wielu klientów, ale także inwestorów, którzy zdecydowali się zainwestować w Quercusa, osoba jej prezesa jest gwarancją, że z firmą nie stanie się nic złego. Bo bez Buczka nie byłoby samego Quercusa. Bez osoby prezesa, a zarazem głównego udziałowca spółki, Quercusowi nie udałoby się zapewne w ciągu czterech lat działalności uzyskać 1,4 mld zł aktywów, a kurs akcji nie wzrósłby z 80 gr podczas debiutu na NewConnect do ponad 2,5 zł obecnie.
Na trzecim miejscu wśród spółek, gdzie zmiany w zarządzie mogą mieć znaczny wpływ na notowania giełdowe firmy, znalazł się Cormay, producent odczynników i sprzętu diagnostycznego. Kurs akcji spółki kierowanej przez Tomasza Tuorę w ubiegłym roku wzrósł o 170 proc., a od giełdowego debiutu o ponad 1300 proc.
Trudno sobie wyobrazić ten sukces bez osoby obecnego szefa firmy z podwarszawskich Łomianek. Cormay to jeden z głównych wygranych rankingu GSR — spółka zebrała najlepsze oceny w kategoriach „Sukces w 2011 r.” oraz „Perspektywy rozwoju”.
Na 4. miejscu eksperci uplasowali DM IDMSA. Krakowskim brokerem od początku jego działalności kieruje tandem Grzegorz Leszczyński — Paweł Abratański (prezes i wiceprezes).
Liczy się zaufanie
W pierwszej dziesiątce firm, w których zmiany kadry zarządczej miałyby największy wpływ na kurs, dominują firmy małe i średnie, ale również takie, w których kadra kierownicza ma spore udziały i wpływ na bieżące zarządzanie oraz strategię.
Tak jest w NG2, w Quercusie, w PZ Cormay, DM IDMSA czy w Ipopemie. Warto podkreślić, że w czołówce znajdują się aż trzy firmy z sektora finansowego, które zajmują się inwestowaniem i zarządzaniem aktywami (Quercus, DM IDMSA i Ipopema).
Eksperci uznali wiec, że w spółkach z tej branży uznanie inwestorów i zaufanie wobec osób zarządzających firmą liczy się podwójnie. W czołówce próżno natomiast szukać największych firm.
Najwyżej sklasyfikowana spółka z indeksu największych firm WIG20 to PZU (14. miejsce). W przeszłości w największej polskiej firmie ubezpieczeniowej dość często, bo praktycznie po każdych wyborach parlamentarnych zmieniano prezesów czy całe zarządy.
Na szczęście dla inwestorów działo się to jeszcze upublicznieniem spółki. Andrzej Klesyk, obecny prezes PZU, szefuje jej od ponad czterech lat, a zarząd w tym czasie był jedynie uzupełniany.
O rankingu „PB”
O ocenę reakcji inwestorów na zmianę zarządu w spółkach publicznych poprosiliśmy ankietowanych przy okazji tworzenia rankingu Giełdowa Spółka Roku (GSR). Wyniki ankiety szczegółowo opisywaliśmy w lutym w „PB”. GSR to jedyny, kompleksowy i niezależny ranking na rynku akcji. Ma już 13-letnią historię. Tworzy go TNS Pentor na zamówienie „PB”.
Pentor na przełomie grudnia i stycznia przepytał 180 analityków, doradców i maklerów z krajowych instytucji finansowych. Ranking powstaje na podstawie ocen w pięciu głównych kategoriach: kompetencje zarządu, relacje inwestorskie, perspektywy rozwoju, jakość produktów i usług oraz sukces w minionym roku.
Ocena wpływu zmian w zarządzie nie była brana pod uwagę w klasyfikacji GSR, ale to badanie ma dużą wartość, więc powtarzamy je co roku.
Badani oceniali ewentualne zmiany w skali 1-7, gdzie 1 oznaczało zdecydowany spadek (nota pozytywna dla zarządów), a 7 zdecydowany wzrost (nota negatywna dla zarządu). Oceny po badaniu były przeliczone na skalę 10-punktową.
Więcej o rankingu na GSR.PB.PL