Myślę, że rynek będzie miał problemy ze wzrostem, chyba, że będziemy mieli do czynienia z solidnym, kolejnym programem luzowania ilościowego QE3 – powiedział Faber w Bloomberg Television, nawiązując do trzeciej rundy zakupów aktywów przez Rezerwę Federalną.
Jeśli wskaźnik wespnie się powyżej poziomu 1422 pkt, w drugiej połowie roku możemy być świadkami katastrofy jak w 1987 r. – dodaje.
Podczas sesji 23 października 1987 r. indeks Dow Jones stracił aż 23 proc., co było największym spadkiem od 1914 r. co doprowadziło do ostrej przeceny również na innych światowych giełdach. Wskaźnik S&P500 zniżkował wtedy o 20 proc.
Perspektywa wzrostu cen akcji nie jest zbyt optymistyczna, biorąc pod uwagę, że większość światowych gospodarek odczuwa spowolnienie – wyjaśnia Faber.
W jego opinii trzecia runda luzowania ilościowego stanie się „koniecznością” jeśli indeks S&P500 spadnie o kolejne 100 do 150 punktów. Jeśli wskaźnik cofnie się tylko w okolice 1400 pkt, Fed będzie prawdopodobnie czekał z decyzją obserwując jak gospodarka się rozwija.