Akcjonariusze zwrócili się o pomoc do zarządu spółki, ale ten jej odmówił, bo uważa, że "występowanie z tego typu roszczeniami w stosunku do Komisji Nadzoru Finansowego oraz poszczególnych jej pracowników uważa za niecelowe i w praktyce niezwykle trudne dowodowo w zakresie wykazywania przed sądem cywilnym zasadności roszczenia, samej szkody, jej rozmiaru i związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy szkodą a zdarzeniem ją wyrządzającym".
Władze spółki zgodziły się natomiast, że sankcje w postaci zawieszenia obrotu akcjami na miesiąc (KNF analizuje ostatnie notowania spółki pod kątem możliwości manipulacji kursem - red.) "jest nieuzasadniona, dotkliwa i krzywdząca".