Ekipa Bentley’a po raz drugi ściągnęła na zamarznięte fińskie wybrzeże Bałtyku czterokrotnego rajdowego mistrza świata i zwycięzcę Dakaru. Cel? Pobić rekord prędkości w jeździe po lodzie, ustanowiony w 2007 r. przez ten sam zespół.

Udało się. 621 gorących koni mechanicznych rozpędziło Bentley’a Continentala Supersports do ponad 330 km/h. Brytyjski "The Daily Telegraph" pisze, że Bentley i Kankkunen poprosili o zatwierdzenie prędkości fińskich policjantów.
Po co taka zabawa? Jak nie wiadomo o co chodzi, to zawsze chodzi o pieniądze. Bentley podczas zbliżającego się salonu samochodowego w Genewie, pokaże limitowaną edycję swoich aut przygotowaną z okazji bicia rekordu. Telewizja Fox News podaje, że z fabryki wyjedzie ledwie 100 egzemplarzy. I z pewnością nie będą to tanie auta.
Jeszcze jedna ważna informacja – pokrywa lodowa miała 70 cm.