Rakieta Saturn V z zainstalowanym statkiem Apollo 11 wystartowała z przylądka Kennedy'ego 16 lipca. Na pokładzie statku było trzech astronautów: Neil Armstrong, Edwin Aldrin i Michael Collins.
Lot na Księżyc trwał 4 dni, statek przebył 400 tysięcy kilometrów. Wyprawę przygotowywano 8 lat. Kosztowała ponad 25 miliardów dolarów.
20 lipca o godzinie 22.56 czasu obowiązującego w Houston moduł badawczy "Orzeł" z Neilem Armstrongiem i Edwinem Aldrinem na pokładzie odłączył się od "Apolla" i wylądował w pobliżu księżycowego równika, na obszarze Morza Spokoju. Kilka godzin później Armstrong, jako pierwszy człowiek w historii stanął na Księżycu. Skomentował ten moment słowami: "Mały krok człowieka - olbrzymi skok ludzkości".
Po kilku minutach dołączył do niego Aldrin. Prace badawcze trwały 22 godziny, z czego ponad dwie godziny astronauci przebywali na powierzchni Srebrnego Globu poza modułem "Orzeł". Pobrali próbki księżycowego gruntu w promieniu 30 metrów od modułu. Rozstawili aparaturę oraz zatknęli flagę Stanów Zjednoczonych, przy której pozostawili pięć medali z podobiznami poległych wcześniej kosmonautów. Na okolicznościowej plakietce, przypiętej do flagi widniał napis: "Tutaj ludzie z planety Ziemia dotknęli po raz pierwszy stopą Księżyca. Lipiec, rok 1969 naszej ery. Przybyliśmy w celach pokojowych w imieniu całej ludzkości".
Następnie astronauci wrócili do "Orła" i wystartowali w stronę macierzystego statku "Apollo 11", pilotowanego przez Michaela Collinsa.
Potem nastąpił udany powrót na Ziemię, wielka feta i wzniosłe słowa prezydenta Nixona: "To najwspanialszy tydzień od czasu stworzenia świata".
Przez następne 3 lata Amerykanie wysłali na Księżyc 6 statków kosmicznych. Po Srebrnym Globie przemaszerowało 12 kosmonautów, dwóch z nich przejechało się nawet specjalnym "Lunar-Roverem. Na Ziemię zwieziono łącznie 382 kilogramy skał księżycowych, po czym misja "Apollo" zakończyła się. Planowane loty kolejnych statków, nastawione na poszukiwania skał wulkanicznych w Wąwozie Hyginus oraz śladów wody w Dolinie Schroetera nigdy nie doszły do skutku. Rosjanie, którym również marzyły się załogowe loty na Księżyc nie podjęli wyzwania, ograniczając się do wysłania elektrycznego pojazdu "Łunochod", przystosowanego do zbierania księżycowego gruntu.
IAR