Niekorzystna tendencja w notowaniach Wilbo odwróciła się pod koniec listopada, kiedy na wykresie pojawiła się formacja objęcia hossy. Najbardziej dynamiczne były wzrosty w marcu i na początku kwietnia. Potem kurs przyhamował i wszedł w fazę wolnego wzrostu. W pierwszej połowie maja nie udało mu się sforsować bariery 3,45 zł. Obecnie jest w trendzie bocznym. Na ostatnią korektę wpłynęły czynniki koniunkturalne. Niewykluczone, że przy poprawie klimatu na GPW znów otworzy się droga ku 4 zł.
Pierwsze silne wsparcie to strefa 3 zł i im dłużej kurs pozostaje powyżej, tym większe szanse na mocne wybicie. W razie czarnego scenariusza silny obszar obrony wyznacza dolna połowa korpusu długiej białej świecy ukształtowanej przy wysokim wolumenie 21 marca (strefa 2,38-2,63 zł).