Brytyjscy dziennikarze ustalili, że setki wysokiej rangi menedżerów legitymuje się tytułem MBA nadanym przez AUOL. Wszyscy twierdzili, że uzyskali go dzięki rzetelnym studiom.

AUOL przekonuje, że nie jest „fantomowym uniwersytetem”. Jest jakoby pionierem w nauczaniu na odległość na wielu kierunkach. Skorzystać z tej możliwości miało prawie 100 tys. ludzi z całego świata.
BBC Newsnight ustalił, że jest niezwykle łatwo uzyskać na tej uczelni tytuł bez studiowania. Autorzy programu stworzyli fałszywe jednostronicowe CV fikcyjnego Petera Smitha, mieszkającego jakoby w południowym Londynie. Deklarował on 15 lat doświadczenia zawodowego i ukończenie jednego z brytyjskich uniwersytetów. Dziennikarze wysłali CV do AUOL wraz z wnioskiem o przyjęcie na studia MBA oraz 50 GBP opłaty. Nie wysłano wymaganych przez uczelnię fotokopii dokumentów świadczących o kwalifikacjach, ani zdjęcia studenta, ale AUOL się o nie nie upomniał. Kilka dni później przysłał natomiast maila informującego, że wniosek o tytuł MBA w oparciu o dotychczasowe doświadczenie został przyjęty i kiedy uniwersytet otrzyma 4,5 tys. GBP „student” zostanie zarejestrowany jako MBA w ciągu około dwóch tygodni. Kiedy reporter BBC Newsnight, podający się za Petera Smitha, zadzwonił do AUOL pytając, czy trzeba przedstawić jakąś pracę, przedstawiciel uniwersytetu powiedział mu, że nie, bo rada przyznająca tytuł MBA zdecydowała o przyznaniu mu „pełnego tytułu natychmiast” na podstawie jego kwalifikacji i doświadczenia zawodowego, „więc nie musi kończyć żadnych kursów”.
George Collin, amerykański naukowiec, specjalista w dziedzinie edukacji uważa, że tytuły przyznawane przez AUOL to jedynie „świstki papieru”.
- Przypuszczam, że nie są w stanie sprzedać wielu tytułów w krajach, gdzie angielski jest głównym językiem – dodał.