— Zaczniemy od pożyczek, ale po zmianie rozporządzeń zaoferujemy także wkłady kapitałowe, gwarancje i formy mieszane. Atutem pożyczek będzie długi okres udzielenia (nawet 20 lat) oraz oprocentowanie, które może być niższe od stawki WIBOR. Ostateczna wysokość oprocentowania będzie zależała od tzw. efektu społecznego: im większy, tym oprocentowanie niższe — mówi Rafał Skowroński, dyrektor zarządzający Funduszu Rozwoju Obszarów Miejskich, który w imieniu banku będzie realizował program w regionie.
Choć do tego wsparcia przymierzają się samorządy, furtka otwarta jest także dla firm.
— Grupą docelową są nie tylko podmioty publiczne. Duże zainteresowanie wsparciem wykazują też prywatni przedsiębiorcy. Żeby mogli z niego skorzystać, do projektów komercyjnych powinni dodać funkcje społeczne i dzięki temu uzyskać wpis do lokalnych planów rewitalizacji — tłumaczy Rafał Skowroński.
Wsparcie z BZ WBK pojawi się w kwietniu. Wcześniej nabór wniosków o pożyczki z Jessiki w Zachodniopomorskiem ogłosił Bank Ochrony Środowiska (ma na to 64 mln zł).
— Finansowanie popłynie na tworzenie parków naukowych, centrów biznesowych, zagospodarowanie obszarów poprzemysłowych czy odnowienie miejsc historycznych — wylicza Krzysztof Telega, wiceprezes BOŚ.
W Wielkopolsce szlak przetarł Bank Gospodarstwa Krajowego.
— Od października 2010 r. po pożyczki zgłosiło się do nas pięciu chętnych. Pierwsze dwie umowy podpiszemy zapewne na początku II kw. Rozdysponujemy 25 proc. z 290 mln zł, jakie mamy na ten cel — mówi Piotr Stalęga, rzecznik BGK.
Do projektu przymierzają się też kolejne regiony, m.in. Śląsk i Pomorze.
77 mln zł dla miast i firm
Po BOŚ i BGK nisko oprocentowane pożyczki uruchomi BZ WBK. Bank podpisał umowę na na zarządzanie funduszem pożyczkowym w ramach unijnej inicjatywy Jessica. Dzięki temu tanie pożyczki na projekty miejskie popłyną do stolicy Zachodniego Pomorza.