W efekcie związanych z tym obaw indeksy, głównie z parkietu grupującego spółki reprezentujące tradycyjne sektory gospodarki, spadały w dwóch pierwszych godzinach sesji. Potem doszło do silnego kontrataku strony popytowej. Wpierw kupujących wsparły deklaracje Timothy Geithnera, sekretarza skarbu, a potem informacja o kolejnym zastrzyku państwowej gotówki dla koncernów motoryzacyjnych.
Świeżego "ducha" dodał graczom przedstawiciel administracji Obamy. T. Geithner stwierdził, że plan TARP dysponuje wystarczającymi środkami potrzebnymi dla ratowania banków. Z miejsca zaowocowało to wzrostem notowań niemal wszystkich czołowych banków. Mocno zwyżkowały w średniej Dow Jones walory Bank of America, Citigroup czy JP Morgan. Wcześniej nie było jednak tak „wesoło” gdyż zaprezentowane przed sesją wyniki kwartale Bank of New York Mellon mocno rozczarowały, odstręczając inwestorów od sektora. Instytucja zanotował 51 proc. spadek zyski, który okazał się niższy od prognoz specjalistów. Na dodatek, spółka podjęła decyzję o zredukowaniu kwartalnej dywidendy z 24 do 9 centów na akcję. Zaoszczędzone środki mają wesprzeć kapitały banku i sfinansować zwrot rządowej pożyczki.
Powody do zadowolenie mieli udziałowcy General Motors i Chryslera. Rząd obiecał obu koncernom motoryzacyjnym kolejny zastrzyk gotówki. GM ma dostać 5 mld, a konkurent 500 mln USD. Zegar jednak tyka, a groźba bankructwa cały czas wisi nad obu producentami samochodów. GM ma czas do 1 czerwca by przedstawić „satysfakcjonujący” Waszyngton plan restrukturyzacyjny. W wtorek handlujący woleli skupić się na tym co teraz i obecnie, nie patrzeć w przyszłość. W rezultacie kurs akcji GM rósł momentami ponad 10 proc. O takim szczęściu nie mógł mówić największy konkurent, Ford Motor.
Dobrze zachowywały się akcje United Technologies. Producent m.in. silników dla odrzutowców potwierdził tegoroczną prognozę rocznego zysku po tym jak dokonania z pierwszego kwartału przebiły szacunki analityków.
Psikusa sprawił akcjonariuszom Caterpillar. Największy na świecie producent ciężkiego sprzętu budowlanego poinformował o pierwszej kwartalnej stracie od 17 lat. Do tego obniżona została z 2,50 do 1,25 USD prognoza tegorocznego zysku na akcję przed uwzględnieniem kosztów restrukturyzacji.
Na rynku technologicznym rósł kurs Yahoo. Zwyżkę wywołały kolejne doniesienia i związane z tym spekulacje odnośnie „gorących i kluczowych” negocjacji wicelidera internetowych wyszukiwarek z Microsoftem w temacie współpracy.
Ostatecznie, na finiszu sesji indeks DJ rósł o 1,63 proc. S&P500 zyskiwał 2,12 proc. zaś Nasdaq zwyżkował o 2,22 proc.