Na rynku walutowym pojawiły się spekulacje, że rząd USA chce osłabienia dolara i może wykorzystać negocjacje handlowe do osiągnięcia tego celu. W środę spowodowały duże umocnienie południowokoreańskiego wona. Umocnił się również japoński jen. Wcześniej w maju doszło do największego od dekad umocnienia waluty Tajwanu.
Informator Bloomberga powiedział, że tylko sekretarz skarbu Scott Bessent jest uprawniony do zajmowania się kwestią dolara i nie dał żadnemu przedstawicielowi administracji uprawnień, aby ją poruszał podczas negocjacji z partnerami handlowymi.
Bloomberg przypomina, że Bessent od dawna próbuje przekonywać, iż administracja Trumpa nie dąży do dewaluacji dolara. Już w lutym zapewniał, że polityka silnego dolara „pozostaje nietknięta”. Po niedawnym spotkaniu z przedstawicielami Chin w Szwajcarii, zakończonym ogłoszeniem obniżki wzajemnych ceł, Bessent podkreślał, że „nie było dyskusji o walutach”.
Informator Bloomberga zapewnia, że rozmowy toczące się za zamkniętymi drzwiami są zgodne ze stanowiskiem głoszonym przez sekretarza skarbu. Rząd USA chce, aby partnerzy handlowi nie manipulowali swoimi walutami, ale nie ma planu wspominania o tym w zawieranych porozumieniach handlowych, których efektem mogą być niższe cła.
Indeks dolara, pokazujący zmianę jego wartości wobec koszyka głównych walut, rośnie obecnie o 0,02 proc. Wcześniej w środę spadał nawet o 0,7 proc.
