W 2013 r. zapanuje dobry klimat na rynku akcji, chociażby ze względu na cykl obniżek stóp procentowych — tak mówił niedawno w „PB” Piotr Osiecki, prezes Altus TFI. Okazuje się, że w branży pojawia się coraz więcej optymistów, którzy wierzą w rychłe nadejście hossy na GPW. Jednym z nich jest Agio Funds. Towarzystwo kierowane przez Adama Dakowicza ruszyło do ofensywy i przekształciło oportunistyczny fundusz inwestujący głównie w obligacje (korporacyjne,skarbowe, komunalne) na taki, który będzie agresywnie inwestował na rynku akcji. W poprzednim wcieleniu AGIO Delta miał zarabiać nawet 8-10 proc. rocznie, przy ograniczonych wahaniach zainwestowanego kapitału (w teorii nigdy nie powinny wystąpić roczne ujemne stopy zwrotu). Licząc od początku działalności, czyli od 29 grudnia 2011 r. klienci stracili 3,4 proc. Niezadowolenie inwestorów znalazło odzwierciedlenie w bilansie sprzedaży. W listopadzie z funduszu odpłynęło 5,4 mln zł netto, a wartość aktywów to ledwie 100 tys. zł. Zmiana szyldu i odświeżenie polityki inwestycyjnej mogła więc być jedyną deską ratunku.
Agio wierzy w hossę
opublikowano: 2012-12-05 00:00
TFI przekształciło fundusz absolute return inwestujący w obligacje na fundusz akcyjny.