Spółka umiejętnie tnie koszty, ale wciąż traci przychody. Czyha na okazje do kolejnych zakupów.
Wydawca "Gazety Wyborczej", po przejęciu sieci kin Helios, wcale nie wyczyścił się z gotówki i nie porzucił chęci dalszych akwizycji. Agora ma w gotówce ponad 100 mln zł, a do tego 100 mln zł trzyma w papierach wartościowych. Oprocentowana lokata i powolne wzrosty na GPW nie zadowalają ambicji medialnego koncernu.
— Wciąż aktywnie monitorujemy rynek pod kątem akwizycji — przekonuje Piotr Niemczycki, prezes Agory.
Temat dywidendy umiejętnie omija. Za to może pochwalić się całkiem ładnym zyskiem netto w trzecim kwartale. Wyniósł 11,7 mln zł przy ponad 20- -procentowym wzroście rok do roku. Pozostałe wskaźniki nie wyglądały już tak różowo.
— Dobrze radzi sobie w trzymaniu kosztów w ryzach, gorzej z generowaniem nowego biznesu — tak ostatnio o koncernie z Czerskiej mówią analitycy.
Teraz znów mogą tę mantrę powtórzyć. Pomimo skonsolidowania wrześniowych wyników Heliosa i poprawie na rynku reklamy w trzecim kwartale przychody spółki były minimalnie niższe niż rok temu. A odejmując wyniki Heliosa mamy 4-procentowy spadek. Być może czwarty kwartał wyhamuje niekorzystną tendencję. Wydawca "Gazety Wyborczej" szacuje bowiem, że coraz lepiej wygląda rynek reklamy. W tym roku miał urosnąć już o 4,5 proc. Nie można tego powiedzieć o głównym aktywie Agory, czyli właśnie "Gazecie Wyborczej". Dziennik stanowiący ponad 43 proc. przychodów koncernu zanotował spadek przychodów z reklam w minionym kwartale o 12,5 proc. (r/r). Przychody poprawił jedynie segment internetowy spółki oraz AMS zajmujący się reklamą zewnętrzną.