Agros ma jeszcze dużo do zrobienia
W pierwszym półroczu 1999 Agros osiągnął wyraźnie lepsze wyniki finansowe niż w porównywalnym okresie roku poprzedniego. Sprzedaż spółki przekroczyła poziom 77,4 mln zł, co oznacza jej wzrost o ponad 35 proc. Tempo zwyżki w tym samym okresie kosztów sprzedanych produktów było wyraźnie niższe (26,7 proc.). Miało to pozytywny wpływ na poziom osiąganych zysków. Agros pokazał większe zyski na każdym poziomie działalności. Wynik operacyjny (ponad 3,4 mln zł) jest przeszło 2,6 razy wyższy od osiągniętego w okresie styczeń-czerwiec 1998 roku. Zysk brutto (9,59 mln zł) oraz wynik finansowy netto (6,2 mln zł) zwiększyły się odpowiednio o 11,9 oraz 14,5 proc.
OCENIAJĄC spółkę pod kątem tegorocznych dokonań, nie można jednak zapomnieć o wynikach ubiegłorocznych. 1998 rok był pod tym względem nieudany. W ciągu 12 miesięcy poprzedniego roku kalendarzowego pogorszyły się parametry finansowe firmy. Słabe wyniki finansowe, które Agros wykazał w 1998 roku, pomagają obecnie pokazać poprawę.
INWESTORÓW interesuje, jakie będą wyniki na koniec roku. Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa. Wskazówek w tym temacie nie podało kierownictwo spółki. Zarząd Agrosu nie zdecydował się na przekazanie do publicznej wiadomości oficjalnych prognoz wyników finansowych na 1999 rok. Po zaangażowaniu się w Agros francuskiego Pernod Ricard, który zdobył ponad 74 proc. głosów na WZA, spadło zainteresowanie spółką także wśród analityków giełdowych. Z tego źródła również trudno uzyskać informacje, jakie wyniki może spółka pokazać na koniec roku. Specjaliści wskazują, że na rynku panuje aktualnie inne zapotrzebowanie. Inwestorzy oczekują raportów na temat spółek, które mają szansę na zdobycie inwestora strategicznego. Tłumaczą, że firmy, w których obecny jest już taki akcjonariusz, schodzą na dalszy plan.
ODBIJA SIĘ TO na notowaniach walorów Agrosu. Tendencja spadkowa kursu akcji spółki utrzymuje się praktycznie od początku lipca. Jeszcze pod koniec czerwca za walory Agrosu inwestorzy byli skłonni płacić po 28 zł. Jednak po upływie trzech miesięcy zostały wycenione przez rynek na 18,30 zł. Zanotowały więc spadek o blisko 35 proc. Może świadczyć to o słabnącym zainteresowaniu giełdowych inwestorów walorami warszawskiego holdingu.
— Nie wydaje się, aby inwestorzy mniejszościowi byli traktowani na równi z dużymi w Agrosie. Pokazała to chociażby sprzedaż udziałów spółki przez TIGA francuskiemu Pernod Ricard. W tej chwili krajowi inwestorzy indywidualni raczej niechętnie lokują własne środki w akcje Agrosu — tłumaczy Radosław Świątkowski, analityk z WBK AIB, Asset Management.
JEDNAK pozyskanie przez Agros silnego inwestora branżowego może zaowocować w przyszłości rozwojem gałęzi, w których specjalizuje się francuski koncern spożywczy. Spółka przeprowadza obecnie program restrukturyzacji całej grupy kapitałowej. Przede wszystkim koncentruje się na ograniczeniu kosztów oraz zwiększeniu rentowności. Duży nacisk położono na właściwe zarządzanie. W ramach restrukturyzacji mówi się o sprzedaży mniej dochodowych spółek, by jednocześnie umocnić pozycję najlepiej prosperujących. Ponadto Agros myśli o ciągłym udoskonalaniu własnej sieci dystrybucji.
ANALITYCY podkreślają, że na bardziej zdecydowane ruchy ze strony Pernod Ricard w stosunku do Agrosu trzeba będzie jeszcze poczekać.
— W całym holdingu warszawskiej spółki jest jeszcze wiele do zrobienia — podkreśla Radosław Świątkowski.