PZU nie czeka na rozstrzygnięcie sprzedaży aktywów NFI jednemu inwestorowi finansowemu. Pracuje nad alternatywą wyjścia z tej inwestycji.
PZU NFI Management, firma zarządzająca trzema narodowymi funduszami inwestycyjnymi z grupy PZU, nie wyklucza odkupu własnych akcji przez fundusze, tzw. buy-backu. Fundusze mają już zgodę na przejęcie do 50 proc. własnych papierów. Drugi NFI skupił ich już 12,1 proc., NFI Progress — 19,9 proc., a NFI im. Eugeniusza Kwiatkowskiego — 25 proc. (dane za spółkami). Aby wypełnić warunki KPWiG, trzeba więc skupić jeszcze całkiem spore pakiety akcji. Ich wartość, dzieląc wycenę portfela inwestycyjnego przez liczbę akcji, znacznie przekracza wycenę rynkową. Najbardziej niedoszacowane pod tym względem są akcje NFI Progress (o 40 proc.)
Trochę formalności
Do buy-backu brakuje tylko zgód akcjonariuszy.
— Z opinii prawnych wynika, że taki proces musi zostać poprzedzony uchwałą akcjonariuszy, upoważniającą zarząd do podjęcia takich kroków — mówi Wojciech Grzybowski, prezes PZU NFI Management.
Wiadomo już, że 27 lutego odbędą się nadzwyczajne zgromadzenia akcjonariuszy Drugiego NFI i NFI Progress, podczas których taka właśnie uchwała ma zostać przegłosowana. Bliźniacze zgromadzenie zwoła także zarząd NFI im. Eugeniusza Kwiatkowskiego, trzeciego funduszu ze stajni PZU.
— Oczywiście nie oznacza to, że dzień po zgromadzeniach rozpocznie się skup akcji — uspokaja prezes PZU NFI Management.
Wariant rezerwowy
To zrozumiałe. PZU równolegle pracuje bowiem nad sprzedażą udziałów w firmie zarządzającej i samych funduszach jednemu inwestorowi finansowemu. Krótką listę potencjalnych nabywców już wybrano. Przejęciem aktywów zainteresowani byli obecni już na rynku NFI inwestorzy — Copernicus Finance, CA IB czy AIB WBK Fund Management. Czy transakcja dojdzie do skutku, będzie wiadomo za dwa, trzy miesiące.
— Odkup akcji to alternatywa. Chcemy mieć taką możliwość, bo może się okazać, że pozyskanie inwestora dla tego majątku nie powiedzie się. Warto też pamiętać, że jeśli dojdzie do sprzedaży, to przyszły właściciel tego majątku będzie miał otwartą drogę do przeprowadzenia buy-backu — tłumaczy Wojciech Grzybowski, podkreślając, że przygotowania do odkupu akcji nie są elementem negocjacji z inwestorami finansowymi.