Akcje zdystansowały obligacje

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 10-03-2015, 00:00

Ranking „PB”: W lutym fundusze podtrzymały dobrą passę. Najlepszy zarobił 17 proc., a najgorszy stracił 11,3 proc.

Już drugi miesiąc z rzędu klienci TFI mieli powody do zadowolenia. Prawie 70 proc. funduszy wypracowało dodatnią stopę zwrotu, a w wielu przypadkach zyski były pokaźnych rozmiarów. Najwięcej zarobić można było w Rosji, Europie Zachodniej, USA i Japonii. Przebudziły się w końcu także krajowe małe i średnie spółki — sWIG80 wzrósł w lutym o prawie 6 proc., a od początku roku o 9,5 proc. Na drugim biegunie znaleźli się inwestujący na giełdzie tureckiej, a także posiadacze funduszy złota. Czarne chmury zebrały się też nad rynkiem obligacji skarbowych.

Maciej Chudzik
Wyświetl galerię [1/2]

Maciej Chudzik ARC

Uwertura do opery

Wystarczy spojrzeć na wykres, aby się przekonać, że indeks maluchów wraca do długoterminowego trendu wzrostowego — uważa Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI, który wiary w powrót dobrej passy małych średnich spółek nigdy nie stracił.

Obliguje go do tego przyjęta filozofia inwestycyjna, której fundamentem są właśnie giełdowe „misie”.

— Różnica pomiędzy niemieckimi a polskimi akcjami jest tylko taka, że nasze są ciągle niedrogie, czego nie da się powiedzieć o notowanych we Frankfurcie, nie wspominając o amerykańskich, w przypadku których wskaźnik cena do zysku na 2015 r. wynosi już prawie 18. Po kilkunastu trudniejszych miesiącach wreszcie polscy inwestorzy mają szansę poczuć, jak smakuje hossa — przekonuje Sebastian Buczek.

Może się więc okazać, że zyski funduszy akcji polskich w lutym są jedynie uwerturą, która podpowiada, jak piękna będzie cała opera. W ubiegłym miesiącu funduszowe „misie” zarobiły średnio 4,3 proc., przy czym najlepszy PKO Akcji MiŚ zyskał 5,8 proc. Te o uniwersalnej strategii zwyżkowały, co prawda zaledwie o 2,3 proc., ale lider — Investor Akcji — zyskał trzykrotnie więcej. Dlatego tytuł bohatera miesiąca trafia do Macieja Chudzika (czytaj obok). Z wynikiem 5,5 proc. wyróżnił się także Superfund Akcji, który już drugi miesiąc z rzędu stoi na podium. Rozczarował inwestorów natomiast Novo Akcji, który jako jedyny przyniósł straty, sięgające 1,4 proc.

Cisza przed burzą

W lutym po raz pierwszy od dwóch miesięcy rosły rentowności obligacji skarbowych na głównych rynkach niemieckim i amerykańskim, a w ślad podążały też polskie papiery. Nie pomogło dynamiczne odbicie cen z ostatniego tygodnia miesiąca i w konsekwencji indeks IROS mierzący zmiany cen krajowych obligacji skarbowych stracił 0,5 proc. To gorzka pigułka dla tych inwestorów, którzy skuszeni wysokimi zyskami zarówno z 2014 r., jak i ze stycznia tego roku, kupili jednostki uczestnictwa funduszy dłużnych. Te straciły w lutym średnio 0,2 proc., przy czym najgorsze — Novo Papierów Dłużnych i Opera Avista.pl, spadły o — odpowiednio — 1,2 oraz 1 proc. Tylko 6 z 36 przedstawicieli grupy wyszło nad kreskę, a najlepszy — Superfund Obligacyjny — zarobił 0,9 proc. Zdaniem specjalistów, w marcu strat nie będzie, ale to tylko cisza przed burzą.

— Trend zaczyna się odwracać, i to nie tylko w Polsce. Ostatnia decyzja Rady Polityki Pieniężnej o obniżce 50 pkt. baz. wprowadziła pewne zachwianie na rynku i równocześnie odebrała nadzieję na kolejne cięcia, a więc też kolejny czynnik stymulujący rynek długu, pod który można było grać. Fundusze dłużne powinny zakończyć marzec na bardzo niewielkim plusie, ale będzie to ostatni miesiąc spokoju. Reszta roku to będzie próba bronienia wyniku wypracowanego w pierwszym kwartale — uważa Jarosław Karpiński, zarządzający funduszami ING TFI.

Na dwóch biegunach

Taniejąca ropa spowodowała, że w styczniu rynek turecki podbijali zagraniczni inwestorzy, przez co giełda rosła jak na drożdżach. Już wtedy jednak eksperci ostrzegali przed chęcią globalnych graczy do realizacji zysków. Nie pomylili się — w lutym fundusze akcji tureckich straciły średnio 8,1 proc. Na drugim biegunie znalazła się natomiast… Rosja, która pomimo konfliktu na Ukrainie, sankcji, taniej ropy i związanym z tym kryzysem gospodarczym, dała zarobić inwestorom. Średni zysk funduszy akcji rosyjskich wyniósł w lutym prawie 15 proc., a najlepszy — Quercus Rosja — zyskał 17 proc.

— W 2009 r. po upadku Lehman Brothers i po inwazji Rosji na Gruzję, czego konsekwencją również były sankcje, recesja w rosyjskiej gospodarce sprawiła, że PKB spadł o niemal 8 proc., a mimo to giełda rosyjska wzrosła w tym czasie o ponad 120 proc. — przypomina Marek Buczak, zarządzający funduszem Quercus Rosja, ostrzegając równocześnie, że jest to rynek dla inwestorów świadomych podwyższonego ryzyka.

Dobrze poradziły sobie też fundusze akcji europejskich rynków rozwiniętych, które zyskały w lutym średnio ponad 7 proc. Nie ma się jednak co dziwić, skoro Europejski Bank Centralny zapowiedział, że od marca zaczyna program luzowania ilościowego. Efekt? Indeks MSCI Developed Markets, obrazujący koniunkturę na giełdach państw rozwiniętych, znalazł się w lutym na najwyższym poziomie w historii. Rekordy biły też indeksy na Wall Street — S&P500 zyskał 5,5 proc. i tyle też zarobiły średnio fundusze akcji amerykańskich. Najgorszą inwestycją ubiegłego miesiąca okazał się tradycyjnie już Eurogeddon, autorskie dzieło prof. Krzysztofa Rybińskiego, który stracił 11,3 proc.

BOHATER MIESIĄCA

Maciej Chudzik, zarządzający funduszem: Sporą część portfela stanowią spółki zagraniczne notowane na rynkach Europy Zachodniej, i to właśnie one w dużym stopniu wpłynęły na lepszy od konkurencji wynik w lutym. Od czwartego kwartału 2014 r. sukcesywnie przebudowujemy część portfela — dodaliśmy firmy, które powinny zyskać na ruchach surowców. Trafną decyzją okazała się również inwestycja w branżę dóbr luksusowych, a zwłaszcza w spółki produkujące samochody czy też biżuterię, jak np. Pandora. Wciąż dużą część zarówno naszego portfela, jak i osiąganego przezeń wyniku, stanowią firmy-producenci podzespołów elektronicznych oraz wyposażenia fabryk.

CO DALEJ?
Zapoluj na beneficjentów taniej ropy

MACIEJ CHUDZIK, zarządzający funduszami Investors TFI

Do końca roku spodziewamy się kilkunastoprocentowych zwyżek szerokiego rynku w Polsce oraz co najmniej podobnego zarobku za granicą, z zastrzeżeniem, że silniejsze ruchy w Polsce musiałyby być wsparte przepływem pieniędzy do bardziej agresywnych funduszy.

Inwestowanie na GPW należy oprzeć wyłącznie na selekcji oraz założeniu horyzontu inwestycyjnego na poziomie przynajmniej dwóch-trzech lat. Same poziomy wycen nie wydają się jeszcze specjalnie wyśrubowane, choć pojawiają się spółki, których kursy uwzględniają mocno optymistyczne scenariusze — mowa o branży odzieżowej. My wciąż lubimy spółki związane z technologią/multimediami oraz te, które oferują ekspozycję na rynki międzynarodowe. Tu warto wspomnieć o CD Projekt — producencie gry „Wiedźmin: Dziki Gon”, która ma szansę być hitem międzynarodowym, czy też producencie mebli Forte, którego produkty sukcesywnie zdobywają udziały na rynkach Europy Zachodniej.

W skali makro istotnym czynnikiem będzie trwały spadek cen ropy, który powinien pozytywnie wpływać na niektóre branże, np.: lotniczą, turystyczną, chemiczną czy też transportową. Można przewidywać, że np. linie lotnicze oddadzą klientom tylko część dodatkowego zysku wynikającego z niższych cen paliw, w zamian otrzymując wyższy wskaźnik załadowania samolotu. Podobnie w branży chemicznej — niższe ceny energii powinny dać okazję do rozszerzenia marży, jednakże nie dla wszystkich graczy. Dla producentów nawozów czy środków ochrony roślin ważna jest względna cena ich produktu w odniesieniu do płodów rolnych i tutaj może pojawiać się presja ze strony rolników, którzy w tej chwili odczuwają niskie ceny płodów rolnych. Na rodzimym rynku zazwyczaj unikamy spółek, gdzie mocny wpływ może mieć polityka, a zatem działania nieracjonalne i nierynkowe — chodzi głównie o branże wydobywczą oraz energetyczną.

6,8% Stopa zwrotu Investor Akcji w lutym

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu