Akcjonariusze atakują prezesa DT
Ron Sommer, dyrektor generalny Deutsche Telekom, ponownie stał się celem ataków akcjonariuszy. Szef największego pod względem sprzedaży koncernu telekomunikacyjnego w Europie, trzyma się jednak uparcie stanowiska, ignorując spadek notowań akcji spółki.
Szef Deutsche Telekom Ron Sommer od kilku lat wiedział o oszustwach w szacowaniu wartości nieruchomości posiadanych przez spółkę — podał magazyn „Der Spiegel”. W ubiegłym miesiącu DT ostrzegł, że będzie musiał stworzyć w tym roku rezerwę około 2 mld EUR (7,4 mld zł), w związku z zaniżeniem wartości księgowej około 35 tys. nieruchomości.
Drobni akcjonariusze (głównym udziałowcem spółki nadal jest państwo) chcą wytoczyć w tej sprawie proces. Już wcześniej atakowali Rona Sommera za to, że dopuścił do spadku akcji DT o 75 proc. w ciągu roku. Wczoraj kurs akcji spółki spadł o 3,53 proc., do 25,95 EUR.
Inne zarzuty wobec 51-letniego szefa niemieckiego koncernu telekomunikacyjnego dotyczą nieudanej fuzji z Telecom Italia, rozpadu joint venture utworzonego z France Telecom i Sprint oraz przepłacenia za amerykańskiego operatora Voicestream. Właśnie ta ostatnia transakcja, która jeszcze nie doszła do skutku, utrzymuje na stołku Rona Sommera. Był on jej architektem, podobnie jak autorem sukcesu wprowadzenia koncernu na giełdę w 1996 roku.
Ron Sommer ma poparcie zarówno kanclerza Gerharda Schroedera, jak i ministra finansów Hansa Eichela. W ubiegłym tygodniu prasa niemiecka doniosła jednak, że już jest szykowany następca na stanowisko szefa DT. Ma nim zostać Gerd Tenzel, obecny członek zarządu koncernu. Stanie się to jednak latem, po zakończeniu transakcji z Voicestream.