Alan Greenspan: niskie stopy nie są już potrzebne

Paweł Kubisiak
opublikowano: 2004-07-20 21:05

Bardzo niskie stopy procentowe już nie są amerykańskiej gospodarce potrzebne – powiedział we wtorek Alan Greenspan przed Kongresem USA. Szef Rezerwy Federalnej uważa, że amerykańskiej gospodarce już pomogła terapia, polegająca na długim utrzymywaniu rekordowo niskich stóp procentowych.

- Teraz rynek jest samowystarczalny, spowolnienie chwilowe, a wzrost jest trwały - twierdzi Greenspan.

Przemawiając przed Senackim Komitetem ds. bankowości, Alan Greenspan podkreślił, że obecna sytuacja ekonomiczna i rosnąca inflacja wskazują, że wkrótce będzie potrzebna podwyżka stóp procentowych.

W okresie od czerwca 2003 roku do maja 2004 stopa funduszy federalnych pozostawała na najniższym w historii poziomie 1 proc. Dopiero w czerwcu bieżącego roku Fed podniósł główne stopy o 25 pkt bazowych. Była to pierwsza podwyżka stóp od maja 2004 roku. Od początku 2001 roku Fed obniżał stopy z poziomu 3,75 proc., by pomóc największej gospodarce świata wydostać się z recesji.

Stopa funduszy federalnych wynosi obecnie 1,25 proc., a stopa redyskontowa 2,25 proc. Dokonując ostatniej podwyżki Fed zadeklarował prowadzenie zrównoważonej polityki monetarnej, widocznej poprzez pryzmat systematycznych, ale niewielkich podwyżek stóp.

Omawiając politykę pieniężną, Greenspan zwrócił uwagę na inflację, napędzaną rosnącymi cenami paliw płynnych i jej wpływ na wydatki konsumentów. Jednak guru amerykańskiej finansjery uspokoajał, że taka inflacja nie jest zmartwieniem, zobowiązując się do wyważonych reakcji i stopniowych podwyżek.

Analitycy przewidują, że Fed będzie systematycznie zwiększał stopy do możliwego poziomu 2,25 proc. na koniec bieżącego roku.

PK