Alior pije do kryzysu (nieśmiało)

Rafał Kerger
24-11-2008, 00:00

W nowym spocie bankowy debiutant odwołuje się do kryzysu i recesji. Według recepty: nie uciekaj, chwyć byka za rogi!

Po tygodniu wizerunkowym Alior Bank rusza z promocją produktową

W nowym spocie bankowy debiutant odwołuje się do kryzysu i recesji. Według recepty: nie uciekaj, chwyć byka za rogi!

Meloniki, elegancja, kultura, luksus w standardzie. Oto dotychczasowy przekaz marketingowy Alior Banku. Ale jest także — znany z logo — anioł. Stróż? Nie przesądzajmy. Po tygodniu od startu bank rusza dziś z produktową częścią kampanii. W spocie telewizyjnym debiutant, którego głównym udziałowcem jest włoska grupa Carlo Tassara, nawiązuje subtelnie do kryzysu i recesji na rynkach finansowych, reklamując kluczowy dla banku produkt — konto osobiste i lokatę nocną.

85 tysięcy na celowniku

Marketingowcy Alior Banku wydadzą przez rok na reklamę i komunikację kilkadziesiąt milionów złotych (ile dokładnie — to tajemnica). Głównym medium w kampanii pozostaje telewizja. W pierwszym wizerunkowym etapie pojawiły się spoty z latającymi bankierami — w TVN, Polsacie, TVP1, TVP2, TVP Info, TVN7, TV4 i w najpopularniejszych stacjach tematycznych. Wsparciem dla komunikacji telewizyjnej jest wizerunkowa kampania prasowa i internetowa z wykorzystaniem nowoczesnych narzędzi, jak Video.ad czy YouTube.

Na etapie komunikacji oferty produktowej — oprócz telewizji, internetu i prasy — reklamy pojawią się (w grudniu) także na tablicach outdoorowych w siedmiu największych polskich miastach.

Barbara Szołomicka, szefowa marketingu i PR banku, zapewnia jednak, że Alior nie będzie szaleńczo płacił za każdy GRP, czyli oglądalność w punktach procentowych pojedynczej emisji swoich reklam w telewizji. Wyróżni się bowiem wyrazistością i innowacyjnością. Poważne nadzieje pokłada choćby w społeczności, którą zbudował w internecie. Do konkursu na Aliorbank.pl — pod hasłem "Zbuduj z nami nowy bank" — gdzie można było założyć wirtualne konto i podzielić się opiniami czy oczekiwaniami wobec powstającej instytucji, przystąpiło ponad 80 tysięcy internautów. Wszystkim im Alior proponuje bezpłatne konto osobiste, na które dostaną bonus wysokości 100 zł — jeśli tylko rzetelnie odpowiedzieli na dziewięć pytań dotyczących oczekiwań wobec banku (10 zł za każde pytanie, 10 kolejnych za przystąpienie do konkursu, w którym można zdobyć VW passata, laptopa lub iPhone’a).

Był pomysł z gwiazdą

Podstawą kampanii Alior Banku są bankowcy w melonikach. Ma to symbolizować klasę i wysoki poziom banku, budzić skojarzenia ze znakomitym stylem i najlepszymi tradycjami. Powinno też sygnalizować powrót do fundamentalnych reguł, którymi kiedyś szczyciła się bankowość. Alior chce uchodzić za nowoczesny bank, ale biznes — jak deklaruje — poprowadzi konserwatywnie. Stosunek depozytów do kredytów chce utrzymać na wysokim poziomie: 150 proc.

Koncentrując się na ofercie dla klientów z klasy średniej, poszukujących uznania i samorealizacji, Alior Bank używa też w reklamach hasła "Wyższa kultura bankowości". Przekaz: proponujemy niepospolity standard i jakość obsługi.

W oddziałach banku wykorzystano m.in. elektroniczne nośniki informacji: monitory projekcyjne, ekrany dotykowe i ekrany plazmowe. Stanowiska obsługi klientów są wyposażone w komputer oraz ekran dotykowy (tablet), wykorzystany po raz pierwszy w polskich bankach.

Co ciekawe — nim wystartowała wprowadzająca markę na rynek kampania Aliora (marketingowcy powiadają: launchowa) — spece od reklamy w warszawskiej siedzibie banku zastanawiali się, czy nie postawić na gwiazdę. Czyli: czy nie wybrać drogi zgodnej z rynkową tendencją w bankowości. W końcu ING Bank Śląski ma Marka Kondrata, Getin Bank — Piotra Fronczewskiego, a — na przykład — Millennium Bank — Piotra Kupichę z zespołu Feel czy Huberta Urbańskiego. Marketingowcy Aliora też mieli zresztą z gwiazdami doświadczenie (w BPH pracowali z Januszem Wajsem i Bogusławem Wołoszańskim). Koncepcja jednak upadła. Barbara Szołomicka tłumaczy, że bank nie chce uzależniać powodzenia finansowych ofert od "koniunktury na gwiazdę", która raz jest, a raz jej nie ma. Przypomina wprost porażkę, którą zaliczył BPH, angażując Wołoszańskiego, który został zdyskredytowany — słusznie czy niesłusznie — oskarżeniem o współpracę z SB.

Silna grupa

Promocją i reklamą w Alior Banku rządzą byli marketingowcy BPH pod kierownictwem Barbary Szołomickiej (prócz niej: Michał Wójcik, Bartosz Niemaczek i Łukasz Penszko). Za kreację odpowiada agencja PZL. Planowaniem i zakupem mediów zajmuje się dom Maxus, a działaniami w internecie — agencja interaktywna Artegence.

86

Tyle spotkań ze środowiskami, które bank chętnie by przyciągnął (osoby zamożniejsze, mali i średni przedsiębiorcy), chce odbyć zarząd Aliora, ruszając w trasę objazdową po Polsce. PR — jak widać — bardzo się dla włoskiej grupy Carlo Tassara liczy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Kerger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Alior pije do kryzysu (nieśmiało)