Właściciel sieci sklepów zmienił termin debiutu, bo wcześniej będzie potrzebował pieniędzy na wynajem lokali.
Wrocławska firma ADe Line, zarządzająca siecią sklepów z wyposażeniem wnętrz pod dwoma szyldami: Almi Decor i FLO, wejdzie na giełdę już za rok. Dotąd zarząd zapowiadał debiut na 2009 r.
— Zmieniliśmy plany, bo będziemy wcześniej potrzebować pieniędzy na wynajem lokalizacji w budowanych obiektach handlowych. Wiele nowych galerii powstanie już za dwa lata, więc debiut w 2009 r. byłby spóźniony, bo wszystkie lokale będą już wtedy wynajęte — mówi Jakub Laskus z ADe Line.
Zarząd zapowiadał, że na rynek trafi co najmniej 25 proc. starych i nowych akcji, a wartość emisji wyniesie kilkadziesiąt milionów złotych. Będzie ona jednak nieco mniejsza, szczegóły poznamy pod koniec września.
ADe Line otwiera nowe sklepy z własnych funduszy oraz pieniędzy z niepublicznej emisji obligacji wartości 5 mln zł. W kraju spółka ma 28 salonów marki Almi Decor skierowanych dla dorosłych oraz siedem sklepów FLO, z ofertą dla najmłodszych. Chce docelowo prowadzić 50 salonów Almi Decor i 40 FLO do 2009 r. ADe Line ma też ambitne plany rozwoju zagranicznej sieci, choć na razie ma zaledwie jeden salon Almi Decor na Litwie. W tym roku ma pojawić się w Czechach.
— Przez dwa kolejne lata skupimy się na tych dwóch rynkach. Później będziemy rozwijać się m.in. w Bułgarii, Rumunii i na Ukrainie — mówi Jakub Laskus.
W tym roku obrotowym, który kończy się w marcu 2008 r., zarząd ADe Line liczy, że uzyska 100 mln zł przychodów i 4 mln zł zysku netto. Ubiegły rok spółka zakończyła 61 mln zł i 1,4 mln zł.