Almi Decor szybciej na giełdzie

Magdalena Laskowska
opublikowano: 2007-08-28 00:00

Właściciel sieci sklepów zmienił termin debiutu, bo wcześniej będzie potrzebował pieniędzy na wynajem lokali.

Właściciel sieci sklepów zmienił termin debiutu, bo wcześniej będzie potrzebował pieniędzy na wynajem lokali.

Wrocławska firma ADe Line, zarządzająca siecią sklepów z wyposażeniem wnętrz pod dwoma szyldami: Almi Decor i FLO, wejdzie na giełdę już za rok. Dotąd zarząd zapowiadał debiut na 2009 r.

— Zmieniliśmy plany, bo będziemy wcześniej potrzebować pieniędzy na wynajem lokalizacji w budowanych obiektach handlowych. Wiele nowych galerii powstanie już za dwa lata, więc debiut w 2009 r. byłby spóźniony, bo wszystkie lokale będą już wtedy wynajęte — mówi Jakub Laskus z ADe Line.

Zarząd zapowiadał, że na rynek trafi co najmniej 25 proc. starych i nowych akcji, a wartość emisji wyniesie kilkadziesiąt milionów złotych. Będzie ona jednak nieco mniejsza, szczegóły poznamy pod koniec września.

ADe Line otwiera nowe sklepy z własnych funduszy oraz pieniędzy z niepublicznej emisji obligacji wartości 5 mln zł. W kraju spółka ma 28 salonów marki Almi Decor skierowanych dla dorosłych oraz siedem sklepów FLO, z ofertą dla najmłodszych. Chce docelowo prowadzić 50 salonów Almi Decor i 40 FLO do 2009 r. ADe Line ma też ambitne plany rozwoju zagranicznej sieci, choć na razie ma zaledwie jeden salon Almi Decor na Litwie. W tym roku ma pojawić się w Czechach.

— Przez dwa kolejne lata skupimy się na tych dwóch rynkach. Później będziemy rozwijać się m.in. w Bułgarii, Rumunii i na Ukrainie — mówi Jakub Laskus.

W tym roku obrotowym, który kończy się w marcu 2008 r., zarząd ADe Line liczy, że uzyska 100 mln zł przychodów i 4 mln zł zysku netto. Ubiegły rok spółka zakończyła 61 mln zł i 1,4 mln zł.