“W strefie euro, nie ma czegoś takiego jak bankructwo” – wyjaśnia Almunia.
Dał jasno do zrozumienia, że władze monetarne eurolandu nie mają “planu B” by
ratować Grecję. Uważa, że kraj jest w stanie sam poradzić sobie z trudnościami
związanymi z katastrofalnym stanen budżetu i koniecznością drastycznych cięć by
zredukować deficit.