Amaral sprzedaje, Eurocash leci

MZAT
30-08-2012, 00:00

Prezes dystrybutora pozbywa się akcji wartych nawet 340 mln zł. Wszystko dla poprawienia płynności.

Rozleniwieni dobrymi wynikami Eurocashu akcjonariusze mieli wczoraj okazję, by poczuć przyspieszone bicie serca. Kurs akcji spożywczego dystrybutora podczas wczorajszej sesji szedł w dół nawet o 10 proc. Wszystko to działo się przy wysokich jak na spółkę obrotach — przekroczyły one 50 mln zł.

Powód? Luis Amaral, portugalski prezes i jednocześnie główny akcjonariusz spółki, postanowił sprzedać znacznypakiet (7 proc.), a prowadzący księgę popytu ustalili cenę akcji na 38 zł na walor, 12 proc. mniej, niż wynosił wtorkowy kurs zamknięcia. Spółka uspokaja, że wszystko dzieje się zgodnie z planem.

— To wyjście naprzeciw oczekiwaniom rynku — dzięki sprzedaży akcji przez Luisa Amarala zwiększy się kulejąca płynność na GPW, na czym skorzystają inwestorzy. Z punktu widzenia prezesa nic się nie zmienia — nadal zachowuje operacyjną kontrolę nad spółką — mówi Jan Domański, rzecznik Eurocashu. Dla Luisa Amarala — który przed wczorajszą sesją miał 51 proc. papierów Eurocashu — to pierwsza duża monetyzacja akcji od czasu oferty publicznej w 2005 r. Czy będzie następna? — W żadnym wypadku — mówi Jan Domański.

Zdaniem Adama Kaptura, analityka DM Millennium, prezes Eurocashu wykorzystał dobry moment.

— Eurocash pozostawał w trendzie wzrostowym od czasu przejęcia Tradisu, a wycena spółki była bardzo atrakcyjna. Mimo to ruch Luisa Amarala był nieoczekiwany i kurs zareagował negatywnie. Nie sądzę, by motywacją do sprzedaży były niskie obroty, bo Eurocashem i tak chętnie handlowano. To raczej wykorzystanie dobrego momentu na zrealizowanie zysku — ocenia Adam Kaptur.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MZAT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Amaral sprzedaje, Eurocash leci