Ambicje wpędziły Sobieskiego w kłopoty

Adrian Boczkowski
opublikowano: 24-06-2008, 00:00

Krajowi inwestorzy mieli nosa, nie kupując akcji francuskiego koncernu

Jedynie 42 sesje trwała kariera Belvedere, producenta wódki Sobieski, na warszawskiej giełdzie. Od wczoraj jego notowania zawieszono do odwołania zarówno w Warszawie, jak i w Paryżu. Po tym, jak S&P i Moody’s obniżyli ratingi, w piątek kurs Belvedere pikował na obu rynkach o 30 proc. Od debiutu w Warszawie (21 kwietnia) kurs francuskiego emitenta spadł o 58,7 proc. (do 200 zł). Na szczęście dla rodzimych inwestorów nie kupili oni dużo papierów Belvedere. Całkowity obrót akcjami na GPW wyniósł jedynie 1,1 mln zł (licząc dwustronnie), z czego 29,5 proc. przypadło na piątkową sesję. Przypomnijmy, że Krzysztof Tryliński, szef Belvedere, wyceniał grupę przed debiutem na GPW na 1 mld euro (około 1350 zł za akcję), a wprowadzenie papierów do obrotu w Polsce tłumaczył jako ukłon w stronę krajowych instytucji, które rzekomo chciały kupić walory Belvedere, ale utrudniały im to narzucone limity inwestycyjne na giełdach zagranicznych. Na szczęście dla klientów krajowe TFI i OFE nie zdążyły z zakupami.

Siódmego na świecie producenta wódek i wicelidera tego rynku w Polsce wpędziła w kłopoty agresywna polityka inwestycyjna. Niepewna sytuacja na giełdach jesienią zeszłego roku spowodowała, że Orangina Group (kupiła ona od Belvedere segment napoi bezalkoholowych) oraz spółka V&S (Belvedere kupił od niej spółkę w USA, płacąc w części własnymi akcjami) skorzystały z opcji sprzedaży walorów Belvedere. Francuzi byli zmuszeni odkupić łącznie 174,4 tys. własnych akcji za 27,6 mln euro (średnio 158 euro za jedną). Dodatkowo Belvedere przeprowadzał buy-back.

W rezultacie okazało się, że Belvedere ma za dużo własnych akcji, by nie złamać warunków emisji obligacji wartych 375 mln euro (wygasają w 2014 r.). W rezultacie obligatariusze mogą teraz wezwać spółkę do uzupełnienia kapitałów własnych w ciągu 60 dni (poprawienie wskaźników), a nawet do wcześniejszej spłaty długu. To jednak zagroziłoby funkcjonowaniu Belvedere. Choć spółka pracuje nad sprzedażą zbędnych aktywów (m.in. gruntów), to trudno spodziewać się, że nastąpi to szybko.

Inwestorów najbardziej może bulwersować brak informacji o problemach spółki natychmiast po ich wystąpieniu. Belvedere miało za dużo własnych akcji już na początku października zeszłego roku. Nie udało nam się ustalić, dlaczego drobni inwestorzy dowiedzieli się o tym dopiero w czwartek po sesji. Irytacji takim traktowaniem rynku nie kryją również zachodnioeuropejscy maklerzy. Belvedere albo zlekceważyło graczy, albo słabo kontrolowało własne transakcje. Tak czy inaczej, Belvedere trudno będzie odzyskać zaufanie rynku. Bez niego planowana emisja akcji oraz ambitne plany akwizycji i ekspansji międzynarodowej stoją pod znakiem zapytania.

Adrian Boczkowski

W obecnej sytuacji

musimy ważyć słowa

Zawieszenie notowań Belvedere (na giełdzie jako Sobieski — red.) w Warszawie jest następstwem zawieszenia notowań w Paryżu. A to stało się po wniosku zarządu grupy. Nie możemy na razie komentować zaistniałej sytuacji, dopóki oficjalnie nie wypowie się francuskie kierownictwo Grupy Belvedere. Na razie przewidujemy wydanie komunikatu po walnym zgromadzeniu akcjonariuszy, które odbędzie się w piątek. Staramy się jednak, by nastąpiło to wcześniej. Nie chowamy głowy w piasek, ale musimy w obecnej sytuacji ważyć słowa.

Maciej Meyer

PR manager Belvedere Polska

Belvedere popełnił

błąd i przeinwestował

Belvedere popełnił typowy błąd przeinwestowania. Polityka akwizycyjna opierała się na nieaktualnych już założeniach. Obecne tymczasem nie były brane pod uwagę. Nie wchodzi jednak w grę, żeby CEDC, główny konkurent Belvedere, nagłaśniał problemy francuskiej grupy. Sam jest mocno zadłużony. Grupa Belvedere będzie musiała skupić się na rozwoju organicznym, bo możliwości ekspansji są mocno ograniczone.

Michał Potyra

analityk Unicredit MIB

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy