Ambitne cele dla Budopolu

Kamil Zatoński
07-01-2008, 00:00

Analitycy DM PKO BP rozruszali handel akcjami wrocławskiej firmy

Akcjonariusze Budopolu rozpoczynają rok w dobrych nastrojach: wyskok kursu w miniony czwartek był co prawda jednorazowy, ale na tyle efektowny (14,7 proc.), by odrobić sporą część strat poniesionych w grudniu (spadek o 20 proc.). Wzrost potwierdził bardzo duży wolumen transakcji. Właściciela zmieniło ponad 1 mln akcji, a więc 3,8 proc. kapitału zakładowego. To najwięcej od kwietnia ubiegłego roku. W piątek wolumen też był spory (ponad 450 tys.), ale kurs poddał się korekcie na fali słabszych nastrojów na rynku.

Przyczyną wzmożonego zainteresowania walorami wrocławskiej spółki była notka informacyjna opublikowana przez analityków DM PKO BP. Przedstawiono w niej wyliczenia spodziewanych zysków Budopolu w 2008 r., wynikające z prognoz opublikowanych przez Ganta (ma 33 proc. akcji Budopolu). Prognozy — zarówno te dotyczące 2007, jak i 2008 r. — są znane od co najmniej kilku tygodni, ale na GPW już nieraz stare informacje po ponownej analizie i swego rodzaju promocji stawały się pretekstem do rozkręcenia wzrostów lub spadków notowań.

Gant podał w prognozie na 2008 r., że przypadający na niego zysk netto z usług budowlanych (w grupie realizuje je de facto tylko Budopol) wyniesie 4 mln zł. Biorąc pod uwagę wspomnianą wielkość udziałów (33 proc.), oznacza to, że spodziewany zysk wrocławskiej firmy wykonawczej sięgnie w tym roku aż 12 mln zł. Przy obecnej kapitalizacji (około 107 mln zł) dawałoby to relatywnie niski wskaźnik cena do zysku — niespełna 10. Prognozowana średnia dla branży budowlanej przekracza tymczasem 20. Zarząd spółki zapewnił przy tym, że, w odróżnieniu od ubiegłorocznych rezultatów, tegoroczne pozbawione będą wpływu zdarzeń jednorazowych. W 2007 r. ich wynik (osiągnięty m.in. dzięki zwrotowi dopłat do kapitału spółki Budopol Racławicka i podziału kwoty uzyskanej z egzekucji należności) powiększył zysk netto z trzech kwartałów (2,9 mln zł) aż o blisko 1 mln zł. W sumie z prognoz wyników Ganta za ubiegły rok można oszacować wynik Budopolu na blisko 4 mln zł. Przychody powinny wynieść 60 mln zł, choć jeszcze na początku roku zakładano 70 mln zł.

Prognozowana na ten rok rentowność netto Budopolu (10 proc.) wydaje się bardzo ambitnym zadaniem (taką marżę osiągają w tej chwili tylko specjalistyczne spółki, jak Mostostal Płock czy Żurawie). Ale już plan przychodów (120 mln zł) jest w zasięgu wrocławskiej firmy, biorąc pod uwagę rozmiary kontraktów, które w tej chwili może realizować spółka. Spora część zamówień jest już zresztą w portfelu. Ich rentowność jest trudniejsza do przewidzenia. Jednak spadek cen materiałów budowlanych powinien w najbliższych kwartałach premiować spółki wykonawcze, które budżetowały umowy w okresie największej gorączki deweloperskiej. Powinno to być już widoczne w wynikach z ostatnich trzech miesięcy 2007 r., które Budopol przedstawi na początku lutego.

Kamil

Zatoński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ambitne cele dla Budopolu