Amerykańscy żołnierze rozpoczęli w czwartek wieczorem atak na międzynarodowe lotnisko w Bagdadzie, nie napotykając oporu – podał Reuters, powołując się na źródła wojskowe. Jednak telewizja Sky podała, że podczas ataku, w położonej przy lotnisku wiosce Furat zginęło 83 Irakijczyków.
Według Reutera Amerykanie do ataku na lotnisko użyli rakiet, artylerii i samolotów bojowych. Potwierdza to CNN podając, że lotnisko ostrzelała artyleria.
Rano czoło amerykańskiej Trzeciej Dywizji Piechoty dotarło już na odległość 10 km od południowej granicy Bagdadu. Część żołnierzy zajęła pozycje w pobliżu międzynarodowego lotniska, odległego 20 km od centrum Bagdadu. Inne oddziały 3. dywizji znalazły się w odległości 10 km od centrum Bagdadu i zablokowały południowe trasy do miasta.
Determinację wojsk USA w dążeniu do obalenia reżimu Saddam potwierdził w czwartek George W. Bush, przemawiając w bazie piechoty morskiej Camp Lejeune w stanie Georgia.
- Nic nie odwróci nas od naszej misji. Nie zatrzymamy się, dopóki Irak nie będzie wolny. Reżim iracki uczy się, że dotrzymujemy słowa. Jego dni dobiegają końca - powiedział prezydent USA.
Generał Vincent Brooks z Centralnego Dowództwa USA w Katarze podał, że w nocy ze środy na czwartek amerykańskie siły specjalne spenetrowały pałac Tartar, jedną z rezydencji Saddama, ok. 90 km od Bagdadu.
Do wojsk USA zbliżały się jednostki irackiej Gwardii Republikańskiej, jednak ich ruchy uniemożliwiają naloty bombowe. Z kolei brytyjski minister obrony Geoff Hoon oświadczył, że wojska amerykańskie dotarły na skraj Bagdadu i walczą tam z dywizjami Gwardii Republikańskiej - Medina i Bagdad. W czasie marszu na Bagdad żołnierze amerykańscy nie napotkali większego oporu, a wojska irackie opuściły okopy, porzucając sprzęt i broń.
Przez całą noc ze środy na czwartek trwały intensywne bombardowania Bagdadu. Były to najcięższe naloty na stolicę Iraku, a eksplozje następowały co 10-20 minut. Nalotów nie przerwano w ciągu dnoia. Wieczorem słychac było przelatujące samoloty, po w centrum miasta eksplodowały trzy pociski. Większa część Bagdadu pozbawiona jest prądu.
PK