Amerykanie pomogą nam w zwalczaniu piractwa w zakresie kopii filmów, nagrań i oprogramowania. W grę wchodzi wsparcie techniczne i szkolenia.
Polski rząd, który już wkrótce powinien zatwierdzić strategię na rzecz ochrony własności intelektualnej, może liczyć na pomoc USA.
— Słyszeliśmy, że polski rząd pracuje nad strategią, której szczegóły poznamy w najbliższych tygodniach. Nasza strona również przygotowuje program, który ma wesprzeć wysiłki Polski. Chodzi tu o pomoc techniczną i szkolenia. Zdajemy sobie sprawę, że na całym świecie ochrona własności intelektualnej polega w części na dobrym prawie, w części — na chęci, by je egzekwować, ale wymaga też dobrze przeszkolonych policjantów, sędziów oraz zaawansowanej współpracy między rządami. W najbliższych tygodniach za pośrednictwem ambasady przedstawimy szczegóły naszej propozycji — mówi Alan Larson, podsekretarz stanu ds. gospodarki i rolnictwa w amerykańskim departamencie stanu.
W maju Polska znalazła się na niechlubnej liście krajów, które nie respektują praw autorskich. Amerykański departament handlu wytknął nam przede wszystkim Stadion X-lecia oraz brak ochrony producentów leków.
— Od publikacji Raportu 301 zaszły prawdziwe zmiany. Zwiększono wysiłki na rzecz ochrony własności intelektualnej — chwali Polskę wysłannik rządu USA.
Podczas wizyty w Polsce Alan Larson „tylko poruszył” kwestię ochrony wyłączności danych w prawie farmaceutycznym. W najbliższych dniach szczegóły ma przedstawić ambasada. Amerykanów martwi zbyt krótki, ich zdaniem, sześcioletni okres wyłączności danych, czyli danych zgromadzonych w procesie rejestracji leku.