AMERYKANIE WZIĘLI WIĘKSZOŚĆ ANIMEXU
Smithfield Foods może wkrótce ogłosić wezwanie na sprzedaż akcji warszawskiej spółki
TWARDE RZĄDY: Duzi udziałowcy Animexu już doprowadzili do odwołania prezesa Jerzego Milewskiego. Teraz pora na pełne przejęcie warszawskiej spółki.
Pełnego przejęcia Animexu można się spodziewać w najbliższych dniach, gdyż amerykański koncern Smithfield Foods prawdopodobnie już teraz zapewnił sobie pakiet kontrolny akcji.
— Sądzę, że Animex należy już właściwie do Smithfield Foods. Pakiet kontrolny, czyli 50 proc. akcji, Amerykanie sobie już zapewnili, a jeśli nie, to brakuje im minimalnej liczby papierów — powiedział nam prezes jednej z dużych spółek mięsnych.
Jego zdaniem, Smithfield Foods zapewni sobie kontrolę dzięki już posiadanym akcjom (niecałe 20 proc. akcji dające ponad 15 proc. głosów na WZA) oraz pakietowi Józefa Gierowskiego i jego firmy Greenhouse (25,4 proc. akcji, 19,4 proc. głosów).
— Józef Gierowski jest biznesmenem liczącym na zysk i Amerykanie musieli zaoferować mu odpowiednio atrakcyjną cenę — powiedział nam członek obecnego zarządu Aniemexu.
Oprócz tego pakietu Smithfield Foods może liczyć na papiery Kredyt Banku PBI, który może w najbliższym czasie pozbyć się ponad 13 proc. akcji (10 proc. głosów).
Liczba akcji Animexu różni się od liczby głosów, ponieważ Animpol (spółka pracownicza) ma papiery uprzywilejowane co do głosu w stosunku 1:3. Te akcje dają tylko 9,9 proc. akcji, ale aż 31 proc. głosów.
— Prawdopodobnie połowę papierów Animpolu ma Krzysztof Borkowski, były pracownik Animexu, który skupował od kilku miesięcy akcje pracownicze po wyższej niż giełdowa cenie — kontynuuje rozmówca z Animexu.
Zakładając, iż Krzysztof Borkowski posiada połowę papierów Animpolu, może zaoferować Amerykanom aż 15 proc. głosów.
Tym samym wydaje się, że jeszcze w tym miesiącu można się spodziewać przejęcia kontroli nad Animexem, a także ogłoszenia przez Smithfield Foods wezwania do sprzedaży akcji.
Wszystko było jasne
— Sądzę, że cena wezwania powinna oscylować wokół 11 zł. Ten poziom ceny jest adekwatny do wartości spółki — konkluduje prezes dużej spółki mięsnej.
— Tak naprawdę cała walka o Morliny, zamieszanie wokół Animexu, nie wyjaśniona sytuacja Constaru, to tylko echo tego co zostało już ustalone. W londyńskim City już od kilku miesięcy mówiło się, iż rynek mięsa w Polsce został podzielony. Campofrio miało przejąć Morliny, a Smithfield Foods Animex — uważa jeden z specjalistów branży mięsnej.
Byle uniknąć kłopotów
Ponad tydzień temu ze stanowiska prezesa Animexu odwołany został Jerzy Milewski, który wcześniej bardzo zaangażował się w walkę o Morliny.
Odwołanie prezesa może również wiązać się z obawami Józefa Gierowskiego i Krzysztofa Borkowskiego przed poniesieniem odpowiedzialności ze względu na działanie na niekorzyść spółki.
Tych dwóch akcjonariuszy zobowiązało się w niepisanej umowie z zarządem Animexu do skupowania akcji Morlin. Jak wiadomo, papiery te, zamiast do Animexu, trafiły do Campofrio.
Prezes Jerzy Milewski uznał to za działanie na niekorzyść Animexu i zamówił w tej sprawie opinię prawników. Prawdopodobnie tą decyzją prezes ostatecznie naraził się udziałowcom i stracił nadzieję na utrzymanie stanowiska.
Artur A. Adamski