Czwartkowa sesja była bardzo zmienna. Po dość dobrym otwarciu, jak na spadkowe zakończenie środowej sesji na Wall Street, indeks blue chipów szybko zaczął się osuwać. Inwestorzy obawiali się danych z Eurolandu. Nastroje konsumentów okazały się jednak bliskie wcześniejszym prognozom, co przynajmniej pozwoliło wyhamować poranne 1,5-procentowe spadki.
Ożywienie popytu nastąpiło zaraz po publikacji zamówień na dobra użytku trwałego w USA. Dane okazały się lepsze od oczekiwań rynku i wyniosły w kwietniu 1,9-proc.(licząc m/m), wobec prognozy 0,1 proc. To pozwoliło odetchnąć posiadaczom akcji. Niestety nie na długo. Zaraz po otwarciu sesji za Oceanem tamtejsze indeksy poszły w dół, co wystraszyło inwestorów w Polsce. Sesja nad Wisłą zakończyła się 1,7-procentowym spadkiem WIG20. Obroty nadal są słabe, Wyniosły nieco ponad 1 mld zł.
W gronie największych spółek 3,1 proc. zyskały papiery Lotosu. Papiery gdańskiej spółki paliwowej drożały momentami blisko 7 proc. Tak mocne wzrosty to efekt wybicia z trwającego ponad dwa miesiące trendu bocznego oraz kolejne zwyżki cen ropy. Dodatkową nagrodą dla spółki było wyróżnienie przez ambasadę RP we Francji Lotosu jako jednego z trzech najlepszych eksporterów na tamtejszy rynek.
Najmocniej w WIG20, bo ponad 4 proc. stracił Bioton, który poinformował o nowym planie restrukturyzacji. Inwestorzy negatywnie przyjęli informacje o zwolnieniu blisko 27 proc. pracowników producenta insuliny. Redukcja załogi ma kosztować krótkoterminowo spółkę aż 25 mln zł.
Nieco lepsza atmosfera panowała wśród mniejszych spółek. Na szczególną uwagę
zasłużył toruński Apator (14,6 proc.). Według doniesień rynku, spółka bierze
udział w gigantycznym przetargu na wymianę liczników w Indonezji. Drugi dzień z
rzędu mocno, bo tym razem o 8,9 proc. zyskał Pegas. Inwestorów ucieszyły
opublikowany zysk netto w I kwartale, który wyniósł około 30,6 mln zł wobec
prognozowanych 24,3 mln zł.
Co dalej?
Inwestorzy nadal wierzą we wzrosty indeksów. Tak przynajmniej można wnioskować z aktywności. Podczas spadkowych sesji obroty wyraźnie spadają. Przy zwyżce indeksów widać znaczny napływ kapitału. Istotne dla warszawskiej giełdy będą dane o polskim PKB w I kwartale. Poznamy je dziś o 10.00.