Amerykański koncernpoluje na polskie mózgi

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2011-09-21 00:00

Twórcy Dolby Sound System byli w Trójmieście i we Wrocławiu. Jest szansa na uruchomienie supernowoczesnego centrum badań i rozwoju

Może być o Polsce głośno. Dolby Laboratories, amerykański producent systemów audio, rozważa otwarcie nad Wisłą centrum badawczo-rozwojowego. Główne laboratoria i zakłady firmy zlokalizowane są w USA. Dolby jest też obecne w Australii, Chinach i Niemczech. Poza USA zatrudnia niecałe 400 osób. — Dotąd Amerykanie szukali lokalizacji w Indiach czy Chinach. Teraz przyglądają się Europie Środkowej i Wschodniej. Poza Polską myślą także o Węgrzech i Litwie. W grę wchodzą: Trójmiasto, Wrocław, Budapeszt i Wilno — twierdzi przedstawiciel jednej z firm IT, z którymi spotykała się delegacja z Dolby. Tak wygląda finałowa czwórka. Za kilka tygodni koncern ma podjąć decyzję. Przedstawiciele Dolby spotykali się z lokalnymi firmami zajmującymi się produkcją oprogramowania oraz uczelniami wyższymi. W centrum ma pracować kilkadziesiąt osób. Z informacji „PB” wynika, że firma będzie się ubiegać o grant rządowy na inwestycję.

Głucha cisza

Nie udało się uzyskać komentarza z Dolby. Alan Aleksandrowicz, prezes InvestGda, miejskiej spółki, która zajmuje się ściąganiem inwestycji do Trójmiasta, twierdzi, że nic mu o tym projekcie nie wiadomo. — Nie komentuję — ucina Tomasz Gondek, wiceprezes Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej. Sławomir Majman, prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, również odmówił komentarza.

Pierwsze produkty Dolby miały za zadanie redukcję hałasu na kasetach magnetofonowych, a dziś można je znaleźć w kinach, studiach nagrań, grach video, na DVD, w telewizji cyfrowej czy systemach satelitarnych. Firma produkuje profesjonalne wyroby audio i sprzedaje licencje producentom elektroniki dla masowego odbiorcy.

To są perełki

Centrum badawczo-rozwojowe Dolby mogłoby się okazać najbardziej zaawansowaną inwestycją zagraniczną w tym roku. Projektów związanych z rozwojem oprogramowania nie ma w naszym regionie dużo. Z danych FdI z grupy Financial Times wynika, że od 2003 do drugiego kwartału 2011 r. było ich łącznie 27. — Liderem jest Rosja z siedmioma projektami tego typu. Rosyjscy absolwenci studiów IT i matematycznych są uważani za jednych z najlepszych na świecie, a koszty pracy są stosunkowo niskie w porównaniu z Europą Zachodnią czy USA. Polska jest w tyle za innymi krajami regionu — nie tylko Rosją, ale także Czechami, Węgrami i Rumunią. Z kolei Kraków jest trzecim najważniejszym miastem dla inwestycji R&D po Budapeszcie i z tą samą liczbą projektów co Sankt Petersburg, Moskwa i Praga — mówi Courtney Fingar, redaktorka FdI. 63 proc. inwestycji pochodzi z USA, reszta z Europy Zachodniej. 27 projektów stworzyło 2,5 tys. miejsc pracy. W 2010 r. powstało ich tylko 168, wobec 934 w rekordowym 2005 r. W bazie FdI znalazły się projekty następujących firm: Sun Microsystems, Siemens, Google (inwestycja w Krakowie), Microsoft, IBM, Oracle, Johnson Controls, SAP, CA Technologies, Jobpartners (inwestycja w Krakowie) i Alcatel. W Polsce podobne inwestycje mają także Nokia Siemens Networks, Tieto Poland czy Intel.