Amica płaci za błędy

Sebastian Gawłowski
11-10-2005, 00:00

Kurs akcji wielkopolskiego producenta AGD spadł w czasie wczorajszej sesji o 12 proc., do 21,3 zł. To skutek zapowiedzianego przez Amicę znacznego pogorszenia wyników w drugim półroczu, a w konsekwencji w całym 2005 r. Kurs spółki ma otwartą drogę do przeceny przynajmniej do minimalnego poziomu osiągniętego w 2003 r. (17 zł).

W uzasadnieniu do ostrzeżenia o pogorszeniu wyników firma podaje, że w pierwszych ośmiu miesiącach sprzedaż na rynku AGD skurczyła się o blisko 10 proc. Zarząd nie spodziewa się poprawy sytuacji w najbliższej przyszłości. Dodatkowo jeden z ważnych odbiorców spółki — sieć Mars — złożyła w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości z możliwością zawarcia układu. Odbije się to rykoszetem na wynikach Amiki. Zarząd giełdowej spółki opublikował suchy komunikat o słabszych wynikach w piątek po sesji, kiedy większość inwestorów myśli już tylko o weekendzie. Taki styl kontaktów z rynkiem sugeruje, że spółka unika przejrzystych relacji i pełnego wyjaśnienia sytuacji akcjonariuszom.

Jeszcze po publikacji wyników za I półrocze prezes Amiki tryskał optymizmem i zapowiadał, że wyniki za cztery kwartały będą zbliżone do tych z 2004 r. W ubiegłym roku przychody skonsolidowane spółki wyniosły 1,21 mld zł, a zysk netto 40 mln zł. Rynek potraktował te deklaracje z dużym dystansem, o czym świadczyła spadająca wartość akcji. Zresztą kurs firmy jest w trendzie spadkowym od kwietnia 2004 r., kiedy sięgnął 50 zł. Inwestorzy giełdowi już wcześniej mieli ograniczone zaufanie do firmy. Amica zyskała kiepską opinię na rynku, od kiedy nie dotrzymała prognoz finansowych w 2002 r., na podstawie których sprzedała swoje akcje funduszom.

Nie zanosi się na to, by sytuacja Amiki się poprawiła. Co prawda spółka radzi sobie z rozwijaniem eksportu, ale silny złoty pogarsza opłacalność sprzedaży zagranicznej. Plany budowy fabryki na Wschodzie są znane od dawna, ale konkretów nadal brak. Wygląda na to, że spółka zapowiedziała inwestycję, bo wśród polskich firm panuje moda na wychodzenie za wschodnią granicę. W wielu takich przypadkach kończy się na szumnych zapowiedziach.

Tymczasem sytuacja na rodzimym rynku AGD także nie jest do pozazdroszczenia. W obliczu spadającego popytu, nabywców znajdują najtańsze i najmniej rentowne produkty. Tymczasem Amica nastawiła się raczej na wyższą półkę produktową, o wiele bardziej wrażliwą na osłabienie koniunktury. Silna konkurencja będzie coraz bardziej dawać się spółce we znaki, bo w Polsce inwestują koncerny Bosch i Elektrolux (buduje dwie fabryki).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Amica płaci za błędy