AmRest nie zmieni strategii rozwoju

Sebastian Gawłowski
04-07-2007, 00:00

Spółka dnia Zmiany właścicielskie w firmie musiały nastąpić. Nie oznacza to zmian operacyjnych

Szykują się spore roszady właścicielskie w operatorze sieci Pizza Hut i KFC. Główny akcjonariusz, spółka inwestycyjna IRI, zamierza sprzedać swój pakiet (35,3 proc.) inwestorom finansowym. Zbiega się to z informacją o finalizacji przejęcia przez AmRest sieci restauracji w Rosji za blisko 48 mln dolarów. Rynek przyjął te informacje z mieszanymi uczuciami. Kurs spółki zniżkował wczoraj o ponad 3 proc.

Jednak inwestorzy powinni być spokojni. Strategia rozwoju, która przyniosła dotychczasowe efekty, nie zmienia się. Spółka uspokaja, że pozostają również menedżerowie, którzy zbudowali pozycję firmy i portfolio jej restauracji. Henry McGovern, współzałożyciel i dyrektor generalny AmRest, kupi odpowiednią liczbę akcji firmy, by utrzymać swój 7,5-procentowy udział. Z kolei Don Kendall senior, współzałożyciel firmy, „nabędzie znaczący udział w spółce i pozostanie członkiem rady nadzorczej”. Pozostali udziałowcy IRI chcą wyjść z inwestycji.

Wczorajszy spadek kursu (około 6 proc.) może wiązać się z obawami, że cena planowanej transakcji okaże się niższa od kursu rynkowego. Trudno szacować, jaki będzie wynik budowy księgi popytu. Porównawczo restauracje na GPW są wyceniane wysoko. Z kolei ostatnio Wood & Company oszacował wartość akcji spółki na podstawie przyszłych przepływów pieniężnych na 195 zł.

Spółka jest czołowym operatorem restauracji typu quick service i casual dinning w Europie Środkowo-Wschodniej. W maju AmRest ogłosił strategię dalszego wzrostu w tym regionie. Od 2008 r. spółka chce otwierać co najmniej 100 restauracji rocznie. Obecnie ma 244 placówki. Koszt rozbudowy sieci to 200-250 mln zł rocznie. Spółka chce trzykrotnie zwiększyć przychody do końca 2009 r. (około 1,9 mld zł), wobec 629 mln zł osiągniętych w ubiegłym roku, i poprawić rentowność. Masowy rynek konsumpcyjny w regionie będzie rozwijał się szybko w najbliższych latach, a AmRest ma najbardziej kompleksową ofertę odpowiadającą gustom klientów. Portfel marek AmRestu oferuje inwestorom ekspozycje na najbardziej popularne segmenty rynku restauracyjnego w najdynamiczniejszych krajach nowej Unii. Obok sztandarowych sieci są bardziej niszowe (Fresh Point i Ice Land). Ostatnio firma wzbogaciła się o nowe marki: Burger King i Rodeo Drive. W kolejce czeka Starbucks Coffee i ofensywa na rynku rosyjskim.

Aktualna wartość wskaźnika P/E dla AmRestu to 43,2. Tymczasem dla Sfinksa wynosi on 40,9, a dla Polrestu aż 65,7. Średnia dla zyskownych spółek z sektora „Usługi inne”, do którego GPW zakwalifikowała sieci restauracji, wynosi 33,6. Inwestorzy są skłonni płacić sporą premię za perspektywy rozwoju tych emitentów i wydaje się, że te oczekiwania nie są specjalnie na wyrost.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / AmRest nie zmieni strategii rozwoju