AMS porządkuje bilans oraz grupę

Radosław Omachel
opublikowano: 2003-03-10 00:00

AMS planuje emisję akcji. Zdobyte środki będą przeznaczone na inwestycje. Najważniejsze będą jednak gruntowne porządki, bo to właśnie dzięki nim firma ma poprawić fatalne wyniki finansowe.

AMS, największa firma branży reklamy zewnętrznej, czeka na zastrzyk kapitałowy. Decyzję taką podjęło walne spółki — 99,57 proc. akcji należy do Agory, wydawcy „Gazety Wyborczej”. Spółka przygotuje emisję akcji bez prawa poboru — w całości skierowaną właśnie do Agory. Wartości emisji nie ujawniono, ale w grę wchodzi kilkadziesiąt milionów złotych.

Część pieniędzy z emisji ma być wykorzystana na spłatę zaciągniętych jesienią w Agorze pożyczek. Około 10 mln zł AMS chce przeznaczyć na inwestycje, głównie na rynku stołecznym, który stanowi 25 proc. całego rynku reklamy zewnętrznej.

— W Warszawie planujemy rozbudowę sieci billboardów i backlightów oraz podniesienie jakości naszych tablic. W kilku miastach, między innymi we Wrocławiu i Toruniu, musimy dokończyć rozpoczęte inwestycje w wiaty przystankowe z citylightami — zapowiada Piotr Parnowski, prezes AMS.

W razie potrzeby budżet inwestycyjny AMS może zostać zwiększony.

W 2002 r. doszło do przemeblowania rynku reklamy zewnętrznej. Kiedy Agora kupowała za ponad 150 mln zł AMS, niemiecka Grupa Stroer zainwestowała 30-60 mln zł w dwie inne duże spółki — Grupę Outdoor i Europlakat Polska. Po tych akwizycjach Stroer zaczął zagrażać pozycji AMS. Mimo recesji, silną pozycję na rynku utrzymała natomiast polska filia amerykańskiego koncernu medialnego Clear Channel Communications i specjalizujące się w reklamie wielkoformatowej Cityboard Media i Town & City II, kontrolowane przez News Corp. Ruperta Murdocha.

AMS nie zamierza jednak czekać na rozwój wypadków z założonymi rękami.

— Nie wykluczamy akwizycji, ale za wcześnie na szczegóły — mówi Piotr Parnowski.

Ubiegły rok był fatalny dla branży. Rynek nadal się kurczył — według Media Watch, z 555 mln zł do 542 mln zł. Wyniki AMS były katastrofalne. Analitycy Millenium DM w swoim raporcie stratę netto AMS za 2003 rok bez uwzględnienia dopłat BB Investment wyliczyli na 76 mln przy przychodach 103 mln. Z raportu wynika, że AMS w chwili przejęcia był bliski bankructwa.W spółce trwa więc reorganizacja.

— Dwie spółki — Aktis zajmujący się marketingiem sportowym i Akctive, który eksploatował 13 wielkoformatowych ekranów reklamowych na dworcach, zostały postawione w stan upadłości. Nie było szans na ich uzdrowienie — mówi prezes AMS.

Pod znakiem zapytania stoi też przyszłość spółki Akcent, która sprzedaje powierzchnie reklamowe na stacjach benzynowych. Zarząd podjął działania naprawcze —jeżeli przyniosą efekty, spółka ujdzie z życiem. Likwidacja na pewno nie grozi natomiast Adpolowi, administrującemu systemem wiat przystankowych.

Ten rok ma być dla AMS lepszy. Tak przynajmniej zakłada Agora.