Andrzej Szarawarski zrezygnował z przewodniczenia zespołowi ds. prywatyzacji hutnictwa. Dziś to grono ma wybrać partnera dla PHS.
Od kilku miesięcy pojawiają się pogłoski o dymisji Andrzeja Szarawarskiego, wiceministra skarbu. Nie zamierza on jednak odchodzić z rządu. Przestanie natomiast zajmować się prywatyzacją Polskich Hut Stali.
— Zrezygnowałem z przewodniczenia zespołowi ds. prywatyzacji PHS. Spełniłem swoją rolę. Są inwestorzy zainteresowani prywatyzacją, a oferty niemal wynegocjowaliśmy. Obecnie, by nie było zastrzeżeń co do bezstronności przetargu, złożyłem rezygnację. Pozostanę jednak w resorcie — mówi Andrzej Szarawarski.
Nowym szefem zespołu prywatyzacyjnego został Kazimierz Jaszczyk, wiceminister skarbu.
Cały czas czkawką odbija się sprawa Invexu, czyli spółki, która negocjowała z wierzycielami PHS wykupienie wierzytelności koncernu. Invex miał złożyć US Steel (potencjalnemu inwestorowi PHS) propozycję wykupu długów. Miał się przy tym powoływać na pełnomocnictwa wiceministra. Amerykanie uznali, że zaproponowano im łapówkę i poinformowali władze. Sprawę bada stołeczna prokuratura, Andrzej Szarawarski występuje w roli pomówionego. Wiceminister już wcześniej podkreślał, że wybór US Steel jego konkurent — LNM — może odczytać jako próbę współdziałania z Amerykanami — natomiast akceptacja dla oferty LNM może zostać odczytana jako zemsta na USS.
Czy rezygnacja wiceministra ułatwi przełknięcie porażki jednemu z oferentów — być może okaże się już dziś. Zespół prywatyzacyjny ma bowiem zdecydować o rekomendowaniu jednego z inwestorów.
Dotychczas kilkakrotnie zespół przekazywał im dodatkowe pytania. Decyzja zależy od tego, w jaki sposób odpowiedzieli.
Według informacji „PB”, inwestorów poproszono o przejęcie — nie jak planowano — 1,6 mld zł długów, lecz aż 3 z 4,7 mld zł zobowiązań.