Mieli oni dopuścić się m.in. sztucznego zawyżania ilości zleceń w przypadku małych i średnich spółek.

„Dochodzenie trwa od końca 2012 r.” – powiedziała rzeczniczka prokuratury z Frankfurtu.
Nadzorca rynku systematycznie analizuje przypadki nietypowych ruchów na rynku akcji, ale rzadko kiedy takie sprawy trafiają aż do prokuratury, co wskazuje na wysoką rangę obecnego przypadku. Ani prokuratura ani Deutche Boerse, która kieruje frankfurckim parkietem nie podali o walory jakich spółek może chodzić.
Już pod koniec listopada Deutsche Boerse wystosowała pismo do wszystkich animatorów z frankfurckiego parkietu w którym informowała o zarejestrowaniu podejrzanego zachowania i przesłaniu takich informacji do nadzorcy.
Zmiana wolumenu obrotu, w tym sztucznie np. zawyżana lub zaniżana, ma znacznie m.in. przy układaniu listy składowych poszczególnych indeksów giełdowych. W Frankfurcie najważniejszymi indeksami są DAX (wskaźnik blues chipów), MDAX, mid-cap index i SDAX.