Apartamenty nie dla każdego

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 2013-09-03 00:00

Mieszkania: Deweloperzy luksusowych lokali starają się budować ich marketing i sprzedaż na elitarności i nieodstępności

Luksusowe apartamentowce w Polsce można policzyć na palcach jednej ręki. Przy czym nie chodzi tu o inwestycje luksusowe tylko ze względu na nazwę i wysoką cenę, ale takie, które naprawdę nimi są. Pierwsze budowy wysokościowców z luksusowymi mieszkaniami ruszyły u nas dobrych parę lat temu, niestety było to tuż przed kryzysem, co wpłynęło na spowolnienie lub wstrzymanie niektórych budów.

FOT. MW
FOT. MW
None
None

Barometr koniunktury

— Budowa luksusowych apartamentów jest odzwierciedleniem rozwoju gospodarki, jednak jak uczy doświadczenie, rozpoczynanie budowy kolejnych wysokościowców, czy to biurowych czy apartamentowych, z reguły wypada w schyłkowej fazie cyklu gospodarczego, wieszcząc rozpoczęcie stagnacji gospodarczej. Tak było i tym razem, spowodowało to przestój w budowie wielu drapaczy chmur. Ich realizacja jednak ostatnio zdecydowanie przyśpieszyła, co w połączeniu z coraz lepszymi sygnałami z gospodarki pozwala sądzić, że zaczynamy wychodzić z kryzysu — uważa Sławomir Horbaczewski, wiceprezes Marvipolu. Między tymi inwestycjami, których budowy, po mniejszych lub większych perypetiach, dobiegają końca, trwa zacięta walka o miano najbardziej ekskluzywnej.

— Rynek nieruchomości luksusowych w Polsce jest jeszcze bardzo mały, ale cały czas rośnie. Ten rodzaj nieruchomości należy podzielić na podsegmenty — kameralne budynki typu Opera House, rewitalizowane kamienice oraz bardzo nowoczesne wysokościowce np. Cosmopolitan. Ten ostatni rodzaj budynków pojawił się w Polsce dopiero niedawno. Inwestycje takie, jak choćby Platinum Towers czy właśnie Cosmopolitan, przyjęły się dość dobrze, co jest pozytywną prognozą na przyszłość — ocenia Konrad Płochocki, dyrektor Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

W większości przypadków nieruchomości luksusowe są kupowane za gotówkę. Być może właśnie dlatego paradoksalnie kryzys wspomaga ich sprzedaż. Dla wielu osób posiadających kapitał własny, przy spadającym oprocentowaniu lokat i niepewności na giełdzie, nieruchomości okazują się dobrą alternatywą na ulokowanie pieniędzy. Kto kupuje takie nieruchomości? — Polska, w tym Warszawa, to lider wzrostu gospodarczego w Europie Środkowo-Wschodniej, dlatego stale przyciąga kolejne globalne marki zainteresowane otwieraniem tutaj swoich placówek.

Za dynamicznie rozwijającym się biznesem nad Wisłę płyną z zagranicy pracownicy, których znaczna część to kadra zarządzająca światowych korporacji. Stanowią oni naturalną grupę przyszłych mieszkańców luksusowych apartamentów. Drugą grupą klientów tego typu lokali są coraz liczniejsi zamożni Polacy, którzy osiągnęli sukces na polskim lub międzynarodowym rynku. Poza przedsiębiorcami i menedżerami, luksusowymi nieruchomościami zainteresowane są także osoby związane z show-biznesem, artyści i sportowcy — mówi Sławomir Horbaczewski, wiceprezes Marvipolu.

Ceny na wysokościach

Ceny apartamentów zaczynają się od 20 tys. zł. i dochodzą nawet do 50 tys. zł/mkw. Mimo wysokich kosztów i ciągłego spowolnienia na rynku mieszkaniowym przedstawiciele firm deweloperskich zapewniają, że o popyt martwić się nie muszą.

— Sprzedaż idzie zgodnie z założeniami, największe i najwyżej położone mieszkania są już sprzedane. Ceny apartamentów z wykończeniem i wyposażeniem położonych na ósmym piętrze zaczynają się od 22 tys. zł/mkw. Ceny penthouse’ów również z wykończeniem i wyposażeniem przekraczają 30 tys. zł/mkw. Nie stosujemy żadnych specjalnych obniżek i promocji — mówi Michał Borowski, prezes Tacit Development Polska, dewelopera budynku Cosmopolitan.

— Nie będziemy prowadzili szczególnie intensywnych kampanii reklamowych i sprzedażowych. Co więcej, podjęliśmy decyzję, że sprzedaż będzie się odbywała w transzach. Jesteśmy pewni, że najlepszym magnesem przyciągającym nowych klientów będą wrażenia pierwszych mieszkańców Złotej. Sprzedaż nieruchomości w segmencie premium różni się znacznie od sprzedaży mieszkań segmentu popularnego. Zanim klient podejmie decyzję o zakupie apartamentu o wartości kilku, a nawet kilkunastu milionów złotych, musi móc go najpierw zobaczyć i na własne oczy przekonać się o jego jakości — przekonuje Alicja Kościesza z Orco Property Group, dewelopera Złotej 44.

Mimo zapewnień o dobrej sprzedaży, deweloperzy pytani o plany kolejnych podobnych inwestycji są raczej ostrożni. Biorąc jednak pod uwagę, że na sprzedaż wszystkich dostępnych na rynku będą potrzebowali trochę czasu, taka postawa nie dziwi.