Ze względu na nieopublikowanie raportów finansowych w listopadzie 2013 r. zakończyła się giełdowa historia Apolonii Medical, producenta mebli stomatologicznych, który zadebiutował na NewConnect we wrześniu 2011 r.
W środę 18 marca 2015 r. rozpoczął się natomiast proces, który Alicja Szulc, rozczarowana inwestorka, wytoczyła członkom zarządu Apolonii, autoryzowanemu doradcy (AD) i członkom jego zarządu oraz powiązanej z AD spółce, która przed debiutem objęła akcje Apolonii w zamian za potrącenie wierzytelności. Domaga się 80 tys. zł tytułem strat, jakie poniosła na spadku kursu akcji kupowanych od czerwca 2011 do stycznia 2012 r. Ogółem szacuje je na 643 tys. zł.
Akcje za długi
Osią sporu jest zawartość dokumentu informacyjnego. Alicja Szulc twierdzi, że zatajona została przed nią informacja o tym, że do Apolonii nie wpłynęły pieniądze za akcje serii D, objęte przez Agrotrendy. pl Media & Consulting, gdyż zostały one objęte w zamian za dług emitenta. Pozwany został Mariusz Sadowiak, ówczesny członek zarządu Agrotrendów.pl.
Wśród udziałowców lub w zarządzie tej spółki pojawiają się także Robert Dziubłowski i Zbigniew Powierża — członkowie zarządu firmy Top Consulting, która pełniła rolę AD. Doradca również objął akcje Apolonii serii D, do czego Alicja Szulc też ma zastrzeżenia. Za nieprawdziwą uznaje ponadto informację o tym, że budynek Apolonii ma około 700 mkw., bo — jak twierdzi — w rzeczywistości jego powierzchnia to 571 mkw.
Kwestionuje zawarte w dokumencie informacyjnym prognozy finansowe na lata 2011 i 2012. Za nierzetelną uważa opinię o sprawozdaniu finansowym za 2010 r., sporządzoną przez biegłego rewidenta Edwarda Wolnika. Jej zdaniem, nie zweryfikował informacji o braku zobowiązań obciążających majątek spółki, podczas gdy był na nim zabezpieczony prywatny kredyt prezesa Piotra Trzaski. Inwestorka twierdzi też, że nieprawdziwe jest stwierdzenie rewidenta, że do dnia przeprowadzenia badania zaliczki pobrane przez prezesa zostały rozliczone.
Stara historia
Sąd próbował nakłonić strony do negocjacji w sprawie ugody, ale pozwani się na to nie zgodzili.
— Pozew w niniejszej sprawie jest wynikiem nieudolności inwestycyjnej powódki lub jej męża, z którym konsultowała swoje decyzje. Do nieprawidłowości w dokumencie informacyjnym mogło dojść w czerwcu 2010 r., a powódka pierwszego zakupu akcji dokonała ponad rok później i kontynuowała te zakupy przez cały 2011 r., mimo że raporty kwartalne pokazywały spadek sprzedaży, co w oczach rozsądnego inwestora powinno wzbudzić wątpliwości co do możliwości wypełnienia prognoz finansowych — mówił podczas rozprawy Krzysztof Brysiewicz, radca prawny z kancelarii RKKW Kwaśnicki, Wróbel & Partnerzy, reprezentującej AD.
W odpowiedzi na pozew napisał, że w momencie transakcji na NewConnect znany był raport, „który ujmował skutki potrącenia wierzytelności”. — Inwestor, który wchodzi na giełdę, godzi się z ryzykiem, ale to ryzyko jest ograniczone jakimiś regułami postępowania. Te reguły zostały złamane przez pozwanych przez zatajenie informacji — oponował Michał Pietrzyk, radca prawny Alicji Szulc.
Paweł Janc, reprezentujący Mariusza Sadowiaka, podniósł kwestię przedawnienia roszczeń. Tę samą strategię obrał biegły rewident.
— Wydałem opinię o sprawozdaniu za 2010 r. na początku kwietnia 2011 r., a sprawa została wniesiona do sądu w kwietniu 2014 r. — mówił Edward Wolnik.
Paweł Trzaska, były prezes Apolonii i bydgoski radny, nie był obecny. Od dłuższego czasu przebywa za granicą. Reprezentujący go adwokat Patryk Wesołowski stwierdził, że o sprawie dowiedział się w ostatniej chwili i do szczegółów nie chciał się odnosić. Z ostrożności procesowej zaprzeczył tylko wszystkim zarzutom. © Ⓟ