Aptekarze apelują o jednolite, niskie ceny leków w każdej aptece

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-01-19 20:21

Samorządy aptekarskie apelują do Sejmu i Ministerstwa Zdrowia o wprowadzenie jednolitych, niskich cen leków, o czym poinformowali na środowej konferencji prasowej Okręgowej Izby Aptekarskiej w Krakowie.

Samorządy aptekarskie apelują do Sejmu i Ministerstwa Zdrowia o wprowadzenie jednolitych, niskich cen leków, o czym poinformowali na środowej konferencji prasowej Okręgowej Izby Aptekarskiej w Krakowie.

"Chcemy, by w całej Polsce pacjent mógł nabyć dobry produkt za najniższą cenę. Apelujemy o to od dawna, temu służy także nasza obecna akcja +tanich cen+" - powiedziała PAP wiceprezes Naczelnej Izby Aptekarskiej Danuta Ignyś.

Jako przykład podała nową cenę leku o nazwie Zocor, na którym NFZ oszczędza 30 proc. i tyle samo pacjent. Jak wyjaśniła, powodem obniżenia ceny były negocjacje z producentem, przeprowadzone przez ministra zdrowia.

"Jest to postawa silniejszego. Minister zdrowia występuje w imieniu wszystkich i ma większą siłę negocjacji niż sieci poszczególnych aptek" - powiedziała wiceprezes Ignyś.

"Każdy pacjent powinien otrzymać leki najtaniej, jak to możliwe, a ceny powinny być sztywne" - uważa prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Krakowie Piotr Jóźwiakowski.

Zdaniem aptekarzy, obecny system sprzyja nieuczciwej konkurencji na rynku aptecznym i zmusza pacjenta do biegania odapteki do apteki w poszukiwaniu tańszych leków. Jak zaznaczyli, powoduje także, że NFZ płaci olbrzymie sumy z powodu nagłego wzrostu spożycia "tanich" leków.

Samorządy aptekarskie przywołali przykłady oferowania leków refundowanych przez niektóre apteki za 1 grosz. Powołali się przy tym na fakt, że w czasie trwającej latem promocyjnej sprzedaży jednego z leków w Białymstoku, wydatki NFZ na refundację wzrosły o ponad 1,2 mln zł. We wrześniu wzrosły o kolejne 1,1 mln zł, a lekarze wypisali o sześć tysięcy recept więcej niż latem. Zauważyli, że pacjenci wykupują leki na zapas, nawet dla rodziny za granicą.