Aral inwestuje w sieć stacji w Wielkopolsce
W tym roku Aral Polska, spółka, która ma siedzibę w Poznaniu, zamierza uruchomić w Polsce około 30 stacji, w tym kilka w Wielkopolsce. Koszt jednej sięga 5,2 mln zł, nie licząc wartości gruntu.
Aral Polska, od początku działalności (czyli od 1991 roku), uruchomił 16 stacji w Wielkopolsce, w tym osiem w Poznaniu. Są one prowadzone na zasadzie franchisingu. Koncern jest właścicielem stacji i gruntu oraz paliw. Towar w sklepie należy do partnera.
Sieć franchisingu
Od 1992 r. Aral ulokował w Polsce ponad 200 mln EUR (780 mln zł).
— W tym roku Aral zamierza uruchomić kilka stacji na terenie Wielkopolski, a 30 w całym kraju — mówi Klaus Jürgen Schneider, dyrektor generalny Aral Polska.
Przedstawiciele firmy nie podają jednak szczegółowych planów inwestycji w regionie, gdyż są one uzależnione od indywidualnych umów z franchisingobiorcami. Niemniej jednak Aral skoncentruje się przede wszystkim na południowym wschodzie Polski.
Firma preferuje przede wszystkim małżeństwa prowadzące własną działalność gospodarczą.
— Z doświadczenia wiemy, że firmy rodzinne to w biznesie typu „24 h” najlepsze rozwiązanie. Partnerzy, którzy raz przystąpili do sieci, zostają z nami do dziś. Oczywiście zdarzają się zmiany, ale są to kwestie indywidualne — twierdzi Klaus Jürgen Schneider.
Koszt uruchomienia jednej stacji Aralu wynosi 5,2 mln zł, nie licząc ceny gruntu.
Nowa kampania
26 marca ruszyła nowa kampania promocyjna Aralu. W kwietniu w pięciu polskich stacjach telewizyjnych (1 i 2 TVP, Polsat, TV4, TVN) emitowane będą spoty reklamowe, a w całym kraju na 1,2 tys. bilboardów znajdą się promocyjne plakaty. Firma nie ujawnia całkowitego kosztu kampanii, ale sama promocja outdoorowa kosztować będzie 820 tys. zł netto.
Kampania reklamowa jest kontynuacją ubiegłorocznej odwołującej się do jakości paliw tej firmy. Prowadzi ją agencja GP&D.
Dobre perspektywy
Aral inwestuje w bardzo perspektywiczny rynek.
— Ostatnie wyniki finansowe firm paliwowych funkcjonujących na polskim rynku są bardzo dobre. W związku z tym nie przewiduje się zastoju w tej branży. Na przykład w tym roku Statoil zapowiedział budowę kilkunastu swoich stacji w Polsce, podobnie Aral, Shell i BP — mówi Jacek Wróblewski, dyrektor Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego.
Dodaje, że trudno jest podać dokładną liczbę nowych stacji, gdyż od deklaracji firm do pozytywnego zakończenia inwestycji droga jest czasami długa.
— Jest sporo utrudnień, głównie formalno-administracyjnych, które wydłużają czas inwestycji. Na szczęście nie ma problemu z ich finansowaniem. Myślę, że w tym roku powstanie w Polsce przynajmniej 100 stacji benzynowych — twierdzi Jacek Wróblewski.