Atak popytu na Wall Street

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2020-04-06 16:02

Poniedziałkowa sesja na amerykańskich giełdach toczy się pod dyktando obozu byków. Nagła poprawa nastrojów na parkiecie to prawdopodobnie efekt chęci odkupienia mocno przecenionych akcji przez część inwestorów grających pod nieco bardziej optymistyczne komunikaty z frontu walki z pandemią koronawirusa.

Eksperci oceniają bowiem, że spłaszczeniu ulega krzywa infekcji i zgonów spowodowanych COVID-19, zaś prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział, że są sygnały poprawy sytuacji, co może oznaczać mniej przypadków śmierci współobywateli.

NYSE, Wall Street
fot. Bloomberg

Przeciwwaga dla aprecjacji kursów akcji są ponowne spadki cen ropy, która wydaje się tracić cierpliwość ws. negocjacji OPEC z Rosją odnośnie redukcji poziomów wydobywczych. Na wartości zyskuje z kolei złoto, rośnie też rentowność amerykańskich obligacji.

Po półgodzinie od otwarcia handlu na rynku kasowym Wall Street indeks największych spółek Dow Jones IA rósł godzinie 16-tej polskiego czasu o 4,84 proc. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 zwyżkował o 4,62 proc., zaś technologiczny Nasdaq drożał o 4,51 proc. 

Mocno, o ponad 7 proc. drożeją udziały Raytheon Technologies przewodząc stawce największych blue chipów we wskaźniku DJ IA. Z kolei ponad 3 p[roc. Aprecjacją kursu mogą cieszyć się posiadacze akcji Apple, United Health i Boeinga. Najmocniejsze wzrosty spośród 11 branż tworzących wskaźnik S&P500 obserwowane są w sektorze przemysłowym i finansowym.