Aukcja elektroniczna zdobywa zaufanie

Marcin Melon
opublikowano: 12-05-2005, 00:00

Zamawiający coraz chętniej korzystają z możliwości udzielania zamówień w drodze aukcji elektronicznej. Oferenci też doceniają ten tryb.

Zgodnie z definicją zawartą w art. 74 ust. 1 ustawy Prawo zamówień publicznych, aukcja elektroniczna to tryb udzielenia zamówienia, w którym za pomocą formularza umieszczonego na stronie internetowej, umożliwiającego wprowadzenie niezbędnych danych w trybie bezpośredniego połączenia z tą stroną, wykonawcy składają kolejne korzystniejsze oferty (postąpienia), podlegające automatycznej klasyfikacji.

Są ograniczenia

Zamawiający może skorzystać z tego trybu, jeżeli przedmiotem zamówienia są dostawy powszechnie dostępne o ustalonych standardach jakościowych, a wartość zamówienia nie przekracza 60 tys. EUR.

Niewątpliwie ten próg kwotowy i ograniczenie stosowania tego trybu tylko do pewnej grupy dostaw sprawiają, że aukcja elektroniczna nie jest jeszcze zbyt popularna, mimo to po roku obowiązywania nowej ustawy można stwierdzić, że zainteresowanie aukcjami elektronicznymi zarówno ze strony nabywców, jak i dostawców, ma tendencję wzrostową.

— Z naszych doświadczeń wynika, że blokadą nie jest niski poziom informatyzacji czy duże zaawansowanie technologiczne systemu. Te kwestie są bezproblemowo i skutecznie omijane poprzez szkolenia i wsparcie techniczne klientów, którzy po raz pierwszy korzystają z naszych usług — mówi Magdalena Sokołowska-Szczerba, kierownik Polskiej Platformy Przetargowej w PWPW.

— Jak każdy nowy produkt, aukcje elektroniczne wzbudzają jednocześnie ciekawość i obawy. Ciekawość, bo pojawia się narzędzie pozwalające uzyskiwać znaczne oszczędności i wprowadzające przejrzystość postępowania, a obawy, bo trzeba zmienić trochę przyzwyczajenia, a także oddać część procedury na zewnątrz firmy, w ręce operatora platformy przetargowej. Z reguły zwycięża ciekawość, a obawy całkowicie znikają po prezentacji systemu i zapoznaniu się z warunkami bezpieczeństwa, jakie oferujemy — dodaje Leszek Wendełowski z platformy e-przetarg.pl.

Zmiana mentalności

Szefowie firm i urzędów chcący uchodzić za dobrych gospodarzy nie marnują okazji do sprawdzenia, jak działa system.

Dziś urzędy wiedzą, że wspomniana przejrzystość to duży atut.

— Niestety, czasem wyczuwamy, że aukcje mogą zburzyć lokalne „przyzwyczajenia” — zazwyczaj przejawia się to brakiem zainteresowania lub odmową zapoznania z tematem. Niekiedy postawa ta wynika z braku obycia z internetem, innym razem źródłem oporu są wykonawcy, dla których składanie ofert w aukcji jest odkrywaniem ich własnych możliwości. Nikt za tym nie przepada. Ale i oni w większości zdają sobie sprawę, że dla zamawiających to dobre narzędzie i nie ma od niego odwrotu — podsumowuje Leszek Wendełowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Melon

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Kariera / Aukcja elektroniczna zdobywa zaufanie